Współpraca recenzencka

czwartek, 11 listopada 2021

ŻYCIE JEST ZBYT KRÓTKIE, Abby Jimenez

 

Sięgając po każdą kolejną książkę Abby Jimenez próbuję dociec, co sprawia, że jej historie tak mnie pochłaniają i trafiają do mojego prosto do mojego serca. Może jest to unikalne, wyważone połączenie treści obyczajowych i wątków romantycznych? Może poruszanie w powieściach trudnych, często niewygodnych tematów? A może cudowni, pełni życia bohaterowie, których spotykamy w każdej książce? Jeszcze tego nie odkryłam, ale jedno jest pewne, Abby Jimenez to dla mnie niekwestionowana mistrzyni współczesnych obyczajówek z wątkiem romantycznym. Życie jest zbyt krótkie, to jej trzecia powieść i ... mam wrażenie, że najlepsza. :) 

Vanessa jest youtuberką, która podróżując po świecie zarabia nie tylko na utrzymanie swoje i rodziny, ale przede wszystkim na fundację, przeprowadzającą badania nad wynalezieniem leku na ALS. Stwardnienie zanikowe boczne, bo tak brzmi pełna nazwa tej, jak dotąd nieuleczalnej choroby, to przekleństwo jej rodziny. Chorowały na to jej babcia, mama i starsza siostra, której śmierć zainspirowała Vanessę do działania. Nad nią też wisi widmo choroby, ma na to aż 50% szans. Dlatego też postanawia cieszyć się życiem, zwiedzać świat, pić dobre wino, jeść w drogich restauracjach i...nie umawiać się na randki, a już z pewnością nie zakochiwać się. Jej plany może pokrzyżować jednak przystojny sąsiad, który przychodzi jej z pomocą pewnej nocy, gdy z trudem próbuje uspokoić swoją maleńką siostrzenicę, nad którą przejęła opiekę. Od tej pory przyjaźń Vanessy i Adriana zaczyna się rozwijać, a w ich sercach zaczyna kiełkować coś mocniejszego, chociaż żadne z nich na to nie liczyło. 

Wydawać by się mogło, że Życie jest zbyt krótkie, to romans jakich wiele, ze znanym w takiej literaturze motywem "friends to lovers" i łatwym do przewidzenia happy endem... Nic bardziej mylnego. Powieść Abby Jimenez, chociaż opiera się na znanych rozwiązaniach wprowadza całkiem nową jakość do tego typu literatury, niespotykaną świeżość, która sprawia, że od książki nie da się wręcz oderwać. Bohaterowie są tak cudowni, że całym sercem kibicuje się ich poczynaniom. Nie da się ich nie kochać, poczynając od głównych postaci, aż na  małym, bezzębnym piesku w pieluszce kończąc. Przez chwilę spotykamy też bohaterów z poprzednich powieści autorki i to sprawia, że czujemy się niemal tak, jakby odwiedzili nas dawno niewidziani przyjaciele. Życie jest zbyt krótkie, to przepiękna, wypełniająca serce ciepłem powieść, która afirmuje życie, w każdym momencie jego istnienia. 

MOJA OCENA: 10/10


WYDAWNICTWO: Muza

TYTUŁ ORYGINALNY: Life's too short

TŁUMACZENIE: Katarzyna Bieńkowska

DATA WYDANIA: 10 listopada 2021r.

LICZBA STRON:  400

 

pozdrawiam

Kasia J. 

czwartek, 4 listopada 2021

CZAS NA MIŁOŚĆ, Ilona Gołębiewska

 Książki Ilony Gołębiewskiej cenię przede wszystkim za relacje międzypokoleniowe, które w nich ukazuje. Cudownie czyta się o pięknej przyjaźni i miłości pomiędzy mamą, córką i babcią, o tym jak wymieniają się doświadczeniami, wspierają na co dzień i szanują swoje różnice. Tak było w sadze Dwór na Lipowym Wzgórzu i takie piękne relacje odnalazłam też w Czasie na miłość, najnowszej książce autorki. 

Czas na miłość, to opowieść oparta na losach trzech głównych bohaterkach - Poli, jej mamy Marty i babci Wandy, która rozgrywa się w ciągu kilku jesiennych i zimowych tygodni. Pola jest początkującą dziennikarką, która nie wierzy w coś takiego jak miłość. Na co dzień pomaga w rodzinnym biznesie - restauracji Gościna u Wajsów. Marta, jej mama przejęła jej prowadzenie, gdy babcia Wanda przeszła na zasłużoną emeryturę, na której jednak wcale nie zamierza odpoczywać. Kobiety łączy niezwykle bliska więź i przyjaźń, która wykracza daleko poza rodzinne koligacje. Marta może liczyć na córkę i matkę, gdy działalność restauracji staje pod znakiem zapytania, a jej serce przeżywa niemałe zawirowania. Seniorka rodu, chociaż najlepsze lata ma już za sobą, w zanadrzu chowa tajemnicę, która nieźle namiesza w jej życiu. Pola będzie miała nie lada zadanie, by pogodzić pracę w restauracji ze stażem w redakcji, który będzie wymagał od niej mnóstwa poświęceń. I jak w tym wszystkim znaleźć czas na miłość? Tym bardziej, że się w nią już nie wierzy, nie ufa i nawet na nią nie czeka?

 

Ilona Gołębiewska, jak zwykle stworzyła cudowny klimat w swojej powieści. Chociaż nie jest to typowa świąteczna książka, wyraźnie czuć tutaj atmosferę zbliżającego się Bożego Narodzenia, jesiennych wieczorów czy obsypanych śniegiem i połyskujących światełkami warszawskich ulic. Ciekawe okazało się umieszczenia głównej akcji w restauracji i pokazania jej funkcjonowania niemal od kuchni. To właśnie Gościna u Wajsów, jest takim miejscem, które emanuje ciepłem, tradycją i bezpieczeństwem. To ona łączy świat Marty, Poli i Wandy. Ona i miłość, która w tej książce, chociaż gra pierwsze skrzypce, jest nienachalna, bardzo naturalna i ma wiele twarzy. Historia kobiet z rodziny Wajsów pokazuje, że w życiu zawsze jest czas na miłość - nawet gdy się w nią nie wierzy.

MOJA OCENA: 7/10

 

WYDAWNICTWO: Muza

DATA WYDANIA: 27 października 2021r.

LICZBA STRON: 416

 

Pozdrawiam

Kasia J. 

wtorek, 26 października 2021

NAWIA. SZAMANKI, SZEPTUCHY, DEMONY


 Nigdy nie uważałam się za fankę opowiadań, ale to może dlatego, że chociaż w swoim czytelniczym życiu miałam do czynienia z nimi nie raz, to jakoś nigdy nie trafiłam na takie, które chociażby zapadły mi w pamięć. Na to, że mnie oczarują, zachwycą i totalnie skradną moje serce nawet nie liczyłam. Okazało się jednak, że wydawnictwo Uroboros sprawiło mi nie lada niespodziankę, bo Nawia całkowicie odmieniła moje myślenie o tej krótkiej formie literackiej i  stała się najlepszym zbiorem opowiadań jakie kiedykolwiek czytałam. 

Nawia, to zbiór ośmiu opowiadań autorstwa znanych i cenionych pisarzy, głównie z kręgu literatury fantastycznej. Motywem przewodnim jest nawia, czyli słowiańskie zaświaty i wszystko co się z nią łączy, a więc słowiańskie bóstwa, demony no i oczywiście szeptuchy. To klimat iście jesienny, zaduszkowy, przepełniony mglistą magią dawnych wierzeń. Każde z opowiadań ma swoją autentyczną, niespotykaną atmosferę i w nieco inny sposób realizuje główny temat. Uwielbiam te autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk oraz Marty Krajewskiej, bo są totalnie przesiąknięte niemal baśniowym klimatem, pełnym słowiańskich stworzeń, które jednocześnie intrygują i przerażają. 

 

Każde z opowiadań w jakiś sposób skradło moje serce. Tutaj nie ma słabego ogniwa, wszyscy autorzy reprezentują ten sam, niezwykle wysoki poziom. Dobrze wiedzą jak pisać opowiadanie i co powinno znaleźć się w  jego ramach. Ukazują nam wycinek świata w taki sposób, iż wierzymy że ma on swoją kontynuację, która nie koniecznie rozgrywa się na naszych oczach. Jest mrocznie, magicznie i tajemniczo, a świat stworzony przez autorów Nawii, pachnie ziołami i wilgocią bagien. Jestem pewna, że tak jak ja zakochacie się w tej słowiańskiej atmosferze. 

MOJA OCENA: 10/10

 

WYDAWNICTWO:Uroboros

DATA WYDANIA: 27 października 2021r.

LICZBA STRON: 416

AUTORZY: Katarzyna Berenika Miszczuk, Marta Krajewska, Anna Szumacher, Jagna Rolska, Rafał Dębski, Martyna Raduchowska, Marcin Podlewski, Marcin Mortka 

 

pozdrawiam

Kasia J.

 

 

poniedziałek, 25 października 2021

ŚWIĄTECZNE NAMIĘTNOŚCI


Nie da się ukryć, że świąteczne książki, to już niemal odrębny gatunek literatury, który ja osobiście uwielbiam. Co roku staram się wybrać kilka najbardziej intrygujących tytułów i chociaż najczęściej wracam do ulubionych autorów, to z chęcią poznaję też wtedy nowych. W tym sezonie postanowiłam dać szansę opowiadaniom, chociaż tak na co dzień, nie jestem jakąś wielką fanką tej krótkiej formy.  Daje ona jednak wiele możliwości i sami powiedzcie, czy świąteczne opowiadania z nutką namiętności nie brzmią ciekawie? ;) 

Świąteczne opowieści, to zbiór 10 krótkich opowiadań, których autorkami są znane w kręgach szeroko pojmowanej kobiecej literatury pisarki. Przeczuwałam, że będzie romantycznie, erotycznie i zmysłowo. Okazało się , że dostałam całą bombonierkę literackich czekoladek, jednak nie koniecznie świątecznych. Znajdziemy tu między innymi thriller ze scenami erotycznymi, romans mafijny, komedię romantyczną, czy romans biurowy, a to wszystko jedynie delikatnie oprószone zimową atmosferą. Momentami tak minimalnie, że wręcz nie dało się jej wyczuć. 

 

Poza tym, że nieco zabrakło mi tutaj migających światełek, zapachu piernika i skrzącego się śniegu, to Świąteczne opowieści, są ciekawą formą poznania nowych autorek i ich warsztatu. Każda z nich zaproponowała całkiem inne spojrzenie na ponowne spotkanie kochanków, ubrała je w inną rzeczywistość, przez co uczestniczymy w całym kalejdoskopie uczuć i zdarzeń. 

MOJA OCENA: 6/10


WYDAWNICTWO: Akurat /Muza

DATA WYDANIA: 27 października 2021r.

LICZBA STRON: 350

AUTORKI: Paulina Świst, Anna Wolf, Kinga Litkowiec, Magdalena Winnicka, K.C. Hiddenstorm, Patrycja Strzałkowska, J.B. Grajda, Agata Suchocka, Edyta Folwarska, Charlotte Mils


pozdrawiam

Kasia J.

wtorek, 5 października 2021

PANNA Z BAJKI, Katarzyna Michalak


Filmowa komedia romantyczna ma bawić i wzruszać, ma być urocza, pełna nagłych zwrotów akcji, które nieuchronnie prowadzą do happy endu. Ma nas otaczać swoim słodkim klimatem niczym kremowa, gorąca czekolada. Wszystkie te cechy ma najnowsza powieść Katarzyny Michalak - Panna z Bajki, która jest przeuroczą komedią romantyczną, którą czyta się w okamgnieniu. 

Tytułową panną z Bajki, jest Hania, która mieszka w uroczym małym domku, który nosi właśnie taką nazwę - Bajka. Kiedyś była świetnie zapowiadającą się baletnicą, jednak na skutek tragicznego i początkowo tajemniczego  wypadku, jej kariera pozostaje przekreślona. Dziewczyna skupia się więc na fotografii, która zapewnia jej dochód i hobbystycznym pisaniu scenariuszy do seriali. Wspierają ją w tym dwie oddane przyjaciółki - Lenka, która marzy o karierze charakteryzatorki i uwodzi mężczyzn swoją niebanalną urodą oraz Magdy - asystentki znanego reżysera seriali, w którym potajemnie się podkochuje. Dziewczyny stanowią zgrane trio, które wspiera się w każdej sytuacji, a takich momentów nie zabraknie, bo na ich horyzoncie pojawi się kilku przystojniaków, z których nie każdy okaże się godnym zaufania facetem. Może łez i miliony uśmiechów, serce przepełnione nadzieją, ale też znające gorycz rozpaczy, to wszystko czeka każdą z nich - czy mają szansę na swój własny happy end?


Panna z Bajki, to książka, w której Katarzyna Michalak zawarła wiele znanych ze swojej twórczości motywów - wspierające się, oddane sobie przyjaciółki, urocza chatka ukryta w leśnej głuszy, sympatyczna, nieco roztrzepana i zanurzona we własnym świecie bohaterka. Jednak bardzo wyraźnie też czuć, że warsztat pisarski autorki się zmienia, że się rozwija, a ona sama poszukuje wciąż nowych rozwiązań w swoich powieściach. Świat przedstawiony w Pannie z Bajki ma o wiele szersze granice niż w poprzednich książkach autorki. Pojawiają się postacie drugo- i trzecioplanowe, które spełniają jedynie rolę tła, budują epizody, przez co poszerzają perspektywę. Bohaterki nie żyją w próżni, czy szklanej bańce, a w realnym świecie. Widać też, że Katarzyna Michalak dopracowuje męskie charaktery w książce. Żaden z mężczyzn nie jest tutaj kryształowy i idealny, nie jest rycerzem na białym koniu, ale zwykłym człowiekiem, który ma wady i zalety. 

Książki Katarzyny Michalak trzeba czytać sercem, bez zbędnych analiz, uwiarygadniania akcji, czy oceniania bohaterów. To czysta rozrywka, która sprawia, że zadrży nam serce, a po chwili zostanie otulone piękną romantyczna sceną, niczym ciepłym kocykiem. Panna z Bajki zapewnia chwile uśmiechu, zapomnienia i rozmarzenia - bo przecież każdy ma prawo marzyć o życiu, jak w bajce. ;)  

MOJA OCENA: 8/10

 

WYDAWNICTWO: Znak

DATA WYDANIA: 29 września 2021r.

LICZBA STRON:309 


pozdrawiam 

Kasia J.