Współpraca recenzencka

poniedziałek, 22 czerwca 2015

EPOKA HIPOKRYZJI, Kamil Janicki



Jeśli myślicie, że obecne czasy charakteryzuje wolność erotyczna, to ta książka wyprowadzi was z błędu;). Okazuje się bowiem, że XIX i XX wiek był pod tym względem o wiele bardziej bezpruderyjny niż nam, współczesnym ludziom się wydaje. Homoseksualizm, zabawki erotyczne, orgazm – to wcale nie były tematy tabu, choć mówiło się o nich inaczej i w innych kontekstach. 

Książka Kamila Janickiego wciąga jak dobra powieść. Otworzyłam ją z zamiarem przeczytania kilku stron, a nawet się nie obejrzałam, kiedy byłam już w połowie. Autor posługuje się niezwykle przyjemnym i przystępnym stylem. Przytacza  mnóstwo informacji dotyczących życia erotycznego w przedwojennej Polsce, nie pomija żadnego z aspektów. Z dociekliwością wyborowego detektywa tropi fakty, uzupełniając je o teksty źródłowe, ilustracje i przypisy Jeśli chodzi o merytoryczne przygotowanie to jestem pod wielkim wrażeniem. Bibliografia zajmuje tu ponad 30 stron i ja dla pana Janickiego wierzę w każde słowo. A nie jest to takie proste;) Wiele elementów ogromnie mnie zaskoczyło i zadziwiło, nie raz wywołując uśmiech na mojej twarzy;). 

Podobno wszyscy jesteśmy zboczeni;). Gdyby jednak tak było, to ta książka powinna być jedynie źródłem erotycznych podniet opartych o historię. Jest jednak czymś o wiele więcej. Jest charakterystyką przedwojennej społeczności, jest kompendium wiedzy na temat postrzegania nie tylko seksualności w tych czasach, ale kobiecości,  czy roli płci w społeczeństwie. Wiele faktów mnie oszołomiło, czy zadziwiło swą absurdalnością. Jestem pełna szacunku dla pracy, jaką Kamil Janicki włożył w tworzenie tej książki. Jeśli jeszcze zastanawiacie się, czy ją przeczytać, to zapewniam was, że będzie to niesamowita literacka uczta. :)

MOJA OCENA :  10/10

·         WYDAWNICTWO : Znak, Ciekawostki Historyczne.pl
·         DATA WYDANIA : maj 2015
·         LICZBA STRON : 476
·       KOMU POLECAM: Wszystkim, którzy mają ochotę dowiedzieć się czegoś nowego na temat przedwojennej Polski i nie boją się tematu seksu w literaturze;)

Za możliwość poznania tej niezwykłej książki dziękuję wydawnictwu Znak Horyzont


Książkę dodaję do wyzwania

Kasia J.

piątek, 19 czerwca 2015

SZUKAJ MNIE WŚRÓD LAWENDY. GABRIELA, Agnieszka Lingas-Łoniewska - przedpremierowo :)



W moim ogrodzie lawenda jeszcze nie kwitnie, ale niemal czuję jej ulotny zapach. Agnieszka Linagas-Łoniewska po raz trzeci zabrała mnie na przesiąknięty jej aromatem chorwacki półwysep Pelješac i wyspę Korčula.:) W poprzednich tomach już dość dobrze poznałam dwie z sióstr Skotnickich – Zuzannę i Zosię. Teraz przyszedł czas na najmłodszą z nich, czyli Gabrysię. 

W rodzinie Skotnickich trwają właśnie gorączkowe przygotowania do ślubu Zuzy. Gabrysia i jej synek Dario przylatują do Polski, by w nim uczestniczyć. Zjawia się tam również Ivo, a serce Gabrysi krwawi z zazdrości. Odżywają w niej wspomnienia wspólnie spędzonych chwil, upojnych nocy, ale również bolesnych momentów. Czy ta wielka miłość, która im się przytrafiła ma jeszcze szansę zaistnieć?  Czy to, co się między nimi wydarzyło nie stanie na przeszkodzie ich szczęściu? 

Agnieszka Lingas-Łoniewska kolejny już raz zachwyciła mnie wrażliwością swojego stylu. Tu wszystko aż drga od emocji. Retrospekcje sprawiają, że mamy szansę wniknąć w postać Gabrysi bardzo głęboko, poznać jej myśli i motywacje. Być może, to gorący,  południowy charakter Ivo sprawił, że książka jest niezwykle intensywna, taka bardziej żywiołowa i porywcza. Gdy zaczyna się ją czytać, aż trudno się od niej oderwać i zdecydowanie można ją „połknąć” w jeden wieczór. ;)

Trochę mi smutno, że to już ostatnie spotkanie z Zuzą, Zosią i Gabrysią, bo naprawdę bardzo polubiłam siostry Skotnickie. Seria Lawendowa wciąga, intryguje i przepełnia serce jakąś słodką nadzieją. Pokazuje, że w życiu wszystko jest możliwe, że nigdy nie można tracić wiary w to, że jeszcze los się odwróci, a szczęście zapuka do naszych drzwi. Nie można stać biernie, ale trzeba z uwagą rozglądać się dookoła, by niczego nie przeoczyć. I pamiętajcie: „Najlepiej szukać się i odnaleźć… wśród lawendy” ;) Tak twierdzi Agnieszka Lingas-Łoniewska i ja z przyjemnością się pod tym podpisuję. :)

MOJA OCENA :  8/10

·         WYDAWNICTWO : Novae Res
·         TOM : 3
·         DATA WYDANIA : 22 czerwca 2015
·         LICZBA STRON : 218
·        KOMU POLECAM : Wszystkim, którzy polubili perypetie sióstr Skotnickich i chcą poznać najmłodszą z nich. Całą serię polecam tym, którzy mają ochotę na ciepłą historię o sile miłości, przyjaźni i rodziny:). 
Za możliwość przedpremierowego poznania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res.


Książkę dodaję do wyzwania : 

Kasia J.

środa, 17 czerwca 2015

STALOWE SERCE, Laven Rose



Romans, to specyficzny gatunek literacki. Jego zadaniem jest przede wszystkim wywoływanie emocji, dostarczanie rozrywki i rozbudzanie wyobraźni. Nie przeszkadza nam jego brak realizmu, bo to ma być trochę taka bajka dla dużych dziewczynek, która ukazuje nasze najskrytsze marzenia. Laven Rose chyba bardzo dobrze zgłębiła naturę romansu, bo jej debiut jest jego świetnym przykładem. ;)

Emilia do tej pory tkwiła w związku, który nie dawał jej żadnych satysfakcji. Jeszcze całkiem niedawno przygotowywała się do ślubu z Anatolem. Jednak w czasie niespodziewanej podróży służbowej dojrzała w niej decyzja o odejściu. Niewątpliwie pomogło jej w tym spotkanie męskiego ideału – przystojnego, seksownego i szarmanckiego Krisa. Od tej pory życie Emilii nabiera rumieńców, staje się ciągłą huśtawką. Od euforii i szczęścia, w jednej chwili przechodzi do rozpaczy. W tym wszystkim dzielnie towarzyszy jej przyjaciółka – Agnieszka, która ma też swoje problemy… Czy Emilia zazna szczęścia przy boku ukochanego? Czy sekrety, bolesna przeszłość i niedopowiedzenia nie zniszczą ich sielanki? 

Laven Rose stworzyła niezwykle rozbudowaną opowieść. I nie chodzi mi tylko o jej objętość, ale głównie o zakres. Nakreśliła wiele, przeplatających się ze sobą wątków, nie potraktowała żadnej z postaci pobieżnie. Każdy z bohaterów, czy to główny, czy też drugoplanowy, ma swoją historię i wyraźnie wykreowaną osobowość.  Wkradła się tam jednak pewna nierealność – zbyt wiele było tych cudownych zbiegów okoliczności. Jak dla mnie, było też nieco zbyt słodko i ckliwie, no ale to w końcu romans, więc chyba tak być powinno;). 

Druga połowa książki jest zdecydowanie bardziej dramatyczna i dynamiczna. Miałam wrażenie, jakby autorka poczuła wiatr w żaglach i uwierzyła, że jest w stanie stworzyć naprawdę ciekawą i porywającą historię. Tylko to zakończenie… Moja Droga Laven Rose, tak nie można kończyć romansu, tak nie można kończyć żadnej książki! To powinno być karalne. ;) Ja nie mam stalowego serca i jeśli nie powstanie dalsza część tej historii, to chyba rozpadnie się ono na tysiące kawałków. Tak z rozpaczy… ;)  

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o Laven Rose, to polecam wam serdecznie niezwykle ciekawy  wywiad u Ejotka, który znajdziecie TU. :)

MOJA OCENA :  7/10

·         WYDAWNICTWO : Novae Res
·         DATA WYDANIA :  maj 2015
·         LICZBA STRON : 480
·    KOMU POLECAM : Wielbicielkom romansów i wbijających w fotel zakończeń. :) To idealna lektura na wakacje:). 


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję autorce  - Laven Rose. :)


Książkę dodaję do wyzwań : 


Kasia J.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

BONDA KONTRA PUZYŃSKA ;)



Od jakiegoś już czasu natykam się często na dwa nazwiska – Bonda, Puzyńska, - Puzyńska, Bonda. Występują w różnych konfiguracjach i kontekstach, ale zawsze towarzyszy im hasło „dobry polski kryminał”. Mam wielką chęć poznać twórczość obu Pań, tylko od której zacząć? No bo wiecie, pierwsze wrażenie jest ważne, potem ma się już jakieś wyobrażenia, wymagania i oczekiwania… 


KATARZYNA PUZYŃSKA
Z wykształcenia jest psychologiem, teraz jednak całkowicie poświęciła się pasji pisania. W wolnych chwilach spędza aktywnie czas ze swoimi zwierzakami:).  Jest autorką serii o policjantach z Lipowa.  Są to klasyczne kryminały z elementami psychologicznymi oraz rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym. Jej twórczość często porównywana jest do Agahty Christie i Camilli Lacgberg . 

Więcej o Katarzynie Pużyńskiej i jej książkach  możecie poczytać na stronie : http://www.katarzynapuzynska.pl/home/






KATARZYNA BONDA
Scenarzystka, z wykształcenia dziennikarka, prowadzi portal o kreatywnym pisaniu. Zadebiutowała w 2007 roku książką Sprawa Niny Frank, która stała się pierwszą częścią cyklu o detektywie Hubercie  Mayerze. Jej książki charakteryzuje perfekcja pod względem merytorycznym oraz przeplatające się wątki kryminalne i społeczno-obyczajowe. Pochodzi z podlaskiej Hajnówki i tam, między innymi rozgrywa się akcja jej najnowszego cyklu kryminałów Cztery żywioły Saszy Załuskiej, do którego należy Pochłaniacz i Okularnik. 

Więcej o Katarzynie Bondzie i jej książkach znajdziecie na stronie : http://katarzynabonda.pl/ 





No i jak myślicie, od czego powinnam zacząć – od Motylka, czy Pochłaniacza? Co sądzicie o twórczości tych Pań? Coś was w niej szczególnie urzeka, a może wręcz przeciwnie – odstrasza?

Podzielcie się ze mną swoimi refleksjami :)
Pomóżcie mi wybrać zwyciężczynię tego autorskiego pojedynku.;)


*Wszystkie informacje o autorkach oraz zdjęcia okładek pochodzą ze stron: lubimyczytac.pl, katarzynapuzynska.pl, katarzynabonda.pl.

Kasia J.