Współpraca recenzencka

wtorek, 10 sierpnia 2021

DOKTOR ANNA, Ałbena Grabowska

 

Połączenie historii i medycyny, na dodatek z elementami walki kobiet o równouprawnienie, to coś co uwielbiam w literaturze. Tego typu książki biorę w ciemno, a nazwisko autorki utwierdziło mnie w przekonaniu, że to będzie cudowna powieść. Nic mnie jednak nie przygotowało na to, jak bardzo mnie ona oczaruje - z każdą stroną zachwycałam się nią coraz bardziej i nadal nie mogę wyjść z podziwu. :)

Doktor Anna, to opowieść o pierwszej lekarce praktykującej na ziemiach polskich - Annie Dobrskiej. Poznajemy ją gdy po skończonych w Zurychu studiach przybywa do Warszawy. Towarzyszymy w żmudnym procesie walki o możliwość pracy w wyuczonym zawodzie. Razem z Anną i jej nieodłączną towarzyszką Kasią wyjeżdżamy do Petersburga, obserwujemy jej pracę w haremie sułtana, przytułku dla kobiet, ale jesteśmy też świadkami rodzącego się uczucia, które nasza bohaterka postrzega, jak na naukowca przystało, bardzo racjonalnie. Wszystko to rozgrywa się na tle żywej historii - Polski pod zaborami i polskości, która nie ma prawa istnieć i musi się ukrywać. 


Główną oś fabularną Ałbena Grabowska, tak jak miało to miejsce w poprzednim tomie z cyklu Uczniowie Hipokratesa, przeplata wstawkami dotyczącymi osób, które miały znaczący wpływ na rozwój medycyny. Dzięki temu poznajemy historię pierwszej kobiety lekarki Elizabeth Blackwell, słynnego chemika Louisa Pasteura czy twórczyni praktycznych i teoretycznych podstaw pielęgniarstwa - Florence Nightingale. Te elementy świetnie uzupełniają główną opowieść, w pewien sposób ją ubogacają i umiejscawiają w historii. 

Doktor Anna, to dla mnie powieść idealna i już marzę o kolejnych z tego cyklu. W tej części pojawiają się bohaterowie z poprzedniego tomu, wydarzenia także są jakby dalej na osi czasowej, ale spokojnie można ją czytać bez znajomości Doktora Bogumiła. Jestem oczarowana stylem i sposobem kreacji tej książki. Czytałam już niejedną powieść odnoszącą się w mniej lub bardziej istotny sposób do medycyny, ale Doktor Anna to perełka wśród literatury tego typu. 

MOJA OCENA: 10/10 !


WYDAWNICTWO: Marginesy

DATA WYDANIA: 11 sierpnia 2021r.

TOM: 2

LICZBA STRON: 496


Pozdrawiam,

Kasia J.


poniedziałek, 19 lipca 2021

WYRKA. UTRACONY WOŁYŃSKI RAJ, Małgorzata Witko - przedpremierowo :)

  Wyrka, to książka-pomnik, postawiony nie tyle samej miejscowości, co ludziom, którzy w niej mieszkali. Za każdym razem, gdy sięgam po książki dotykające tematu drugiej wojny światowej, uświadamiam sobie, jakie to ważne, by o tym pisać, by nie przestać mówić, żeby kolejne pokolenia nie zapomniały. Rzeż Wołyńska, do której doszło na Kresach Wschodnich jest nadal wielką, niezabliźnioną raną i choć na jej temat powstało już wiele książek i filmów, to mam wrażenie, że i tak nigdy nie ukoimy bólu tamtych ludzi. Możemy jedynie wysłuchiwać tych, którzy jeszcze mogą mówić i przekazywać tę wiedzę kolejnym pokoleniom. 

Małgorzata Witko zderzyła się z ogromnie trudnym i bolesnym tematem. Za pomocą fabularyzowanego reportażu przedstawiła losy mieszkańców wsi Wyrka, położonej na Kresach Wschodnich. Najpierw poznajemy kilka rodzin i obserwujemy ich codzienne życie przed wojną. W porównaniu z tym, co miało się wydarzyć za kilka lat, przedwojenne Kresy jawią się nam niczym raj na ziemi, przesiąknięty zapachem ziół, brzęczeniem pszczół i  rzewnym dźwiękiem nuconych przy pracy piosenek. II wojna światowa nieco zburzyła ten sielski obrazek, ale dopiero polujące na Polaków bandy UPA zamieniły ten raj w istne piekło na ziemi. Sąsiedzi zwrócili się przeciwko sobie, nie znając litości Ukraińcy rzucili się by mordować i torturować "lachów". Wyrka praktycznie przestała istnieć...


Książka Małgorzaty Witko poruszyła mnie do głębi. Chociaż nie pierwszy raz zetknęłam się z tematyką Rzezi Wołyńskiej, sposób w jaki autorka przedstawiła swoich bohaterów wywołał we mnie mnóstwo emocji. Chociaż w wielu momentach czuć było te fabularne zabiegi, cały czas miałam świadomość, że to nie są tylko fikcyjne postacie, ale żywi ludzie, którzy to wszystko widzieli na własne oczy i którzy doświadczyli tej niewyobrażalnej zbrodni. Miałam świadomość emocji autorki, bo chociaż głęboko schowała się za swoimi bohaterami i to im dała opowiadać tę historię, to zdecydowanie dało się odczuć buzujące w niej uczucia. Wyrka, to niezwykle ważna książka i chociaż opowiada historię jedną z setek podobnych wsi, to jest pięknym hołdem złożonym wszystkim ofiarom tej okrutnej zbrodni. 

MOJA OCENA: 9/10


WYDAWNICTWO: Znak Horyzont

LICZBA STRON: 384

DATA WYDANIA: 28 lipca 2021r.


Pozdrawiam

Kasia J.





wtorek, 13 lipca 2021

MIŁOŚĆ SZUKA WŁAŚCICIELA, Abby Jimenez


 Nie jestem chyba typowym czytelnikiem romansów, bo w takiej literaturze zawsze szukam czegoś więcej. Wybieram książki, które oprócz wątku miłosnego potrafią mnie zaskoczyć nietypowym miejscem akcji, dużą dawką humoru, czy ciekawie nakreślonym tłem historycznym. Żyłam tak sobie w błogiej nieświadomości, że tylko takie romanse  będą mnie satysfakcjonować, aż do chwili, gdy sięgnęłam po najnowszą książkę Abby Jimenez. Chociaż znałam już jej styl, to właśnie Miłość szuka właściciela udowodniła mi, że dobra historia obroni się sama, a świetnie wykreowani bohaterowie nie potrzebują dodatkowych atrakcji, by trafić prosto w moje serce. 

Sloan, główna bohaterka książki zmaga się z żałobą po stracie narzeczonego. Minęły już dwa lata, ale ona trwa jakby w zawieszeniu, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Gdy pewnego dnia, na jej drodze i to dosłownie staje rozbrykany psiak Tucker wszystko zaczyna nabierać tempa. Okazuje się, że właścicielem  zwierzaka jest przystojny muzyk, który akurat przebywa na zagranicznej trasie koncertowej. Zaczynają wymieniać między sobą wiadomości, a Sloan coraz bardziej przywiązuje się do Tuckera. I nie tylko do niego... ;) 

 

Nie da się ukryć, że w książce Abby Jimenez nie ma niczego odkrywczego. Od początku wiedziałam, że Sloan i Jason zostaną parą, ale są oni tak uroczymi postaciami, a ich uczucie rozwija się w tak naturalny sposób, że kibicowałam im całym sercem od pierwszych stron. Oczywiście ich droga usiana jest wieloma pułapkami, tym bardziej, że Jason jest wschodzącą muzyczną gwiazdą, a Sloan nie do końca uporała się z mrokami przeszłości. Abby Jimenez ma dar tworzenia bohaterów, z którymi ja chętnie bym się zaprzyjaźniła. Buduje ich charakter z szeregu cech, które nadają tym postaciom wielowymiarowości. Jeżeli szukacie uroczej, błyskotliwej i chwytającej za serce książki na wakacje, to Miłość szuka właściciela będzie idealnym wyborem. 

Jeżeli czytaliście poprzednią książkę Abby Jimenez To tylko przyjaciel, to w tej najnowszej odnajdziecie dalsze losy bohaterów znanych z poprzedniej części, chociaż ciężko gdzieś znaleźć informacje o tym, że jest to cykl powiązanych ze sobą książek. 

MOJA OCENA: 9/10

 

WYDAWNICTWO: Muza

TŁUMACZENIE: Paweł Wolak

TYTUŁ ORYGINALNY: The Happy Ever After Playlist

LICZBA STRON: 380

DATA WYDANIA:  14 lipca 2021r. 


Pozdrawiam

Kasia J.

 

piątek, 9 lipca 2021

ZNALEZIONA, Gytha Lodge - przedpremierowo :)

 


Podobno dobry kryminał to taki, w którym nie domyślamy się kto zabił, aż do samego końca, taki, gdzie autor wodzi nas za nos i co chwilę wyprowadza w ślepą uliczkę. Ja do tego zestawu dodałabym jeszcze ten specyficzny klimat przesiąknięty napięciem i tajemnicą oraz bogate tło obyczajowe. Lubię takie kryminały, które oprócz samej zagadki mają jeszcze ciekawie poprowadzone wątki obyczajowe i właśnie na to liczyłam w przypadku Znalezionej. Marzyła mi się historia, która mnie wciągnie, pochłonie i otoczy dusznym klimatem. Czy Gytha Lodge sprostała temu zadaniu?

Fabuła w Znalezionej toczy się dwutorowo. W upalny, lipcowy wieczór w 1983 roku jesteśmy wraz z czternastoletnią Aurorą uczestnikami imprezy na leśnym kempingu. Wszystkie wydarzenia, zachowania jej znajomych i siostry obserwujemy z jej perspektywy, aż do tragicznego końca. Wiemy, że Aurora nie przeżyje tej imprezy, bo wątek współczesny dotyczy właśnie odnalezienia jej zwłok, po trzydziestu latach od tamtych wydarzeń. Detektyw Jonah Sheens na nowo otwiera śledztwo i próbuje dociec wraz ze swoim zespołem, co wydarzyło się wtedy w lesie. Czy grupa przyjaciół chroni zabójcę dziewczyny? Jaki związek z jej śmiercią mają narkotyki i czy detektyw Sheens jest tak do końca bezstronny w tej sprawie?

 

 Gytha Lodge świetnie poprowadziła zagadkę kryminalną. Zrobiła to w dość klasyczny sposób, prowadząc czytelnika po nitce do kłębka, po drodze myląc kilka tropów. Nadbudowała też ciekawe wątki obyczajowe, stanowiące tło dla postaci detektywa Jonaha Sheensa oraz jego podwładnych. Jednak, jak dla mnie było tego trochę za mało. Z wielką chęcią poznałabym bardziej te postacie, a szczególnie zabrakło mi pogłębionych interakcji między nimi. Ta część fabuły rozgrywająca się w przeszłości wydaje się w tej kwestii mocniejsza, chociaż na początku miałam małe problemy z rozróżnieniem każdego, z grupy przyjaciół skupionej wokół zaginięcia Aurory. Trochę czuć, że to debiut literacki tej autorki, niemniej jednak życzyłabym sobie i innym czytelnikom tak dobrze skonstruowanych i pełnych dusznego klimatu debiutów. 

MOJA OCENA: 7/10

 

WYDAWNICTWO: W.A.B

DATA WYDANIA: 14 lipca 2021r.

LICZBA STRON: 432

TŁUMACZENIE: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka -Gaik

TYTUŁ ORYGINALNY: She Lies in Wait 


Pozdrawiam

Kasia J.



 

 

czwartek, 24 czerwca 2021

ZANIM WYZNASZ MI MIŁOŚĆ, Magdalena Kordel - przedpremierowo :)

 


Gdy sięgam po książki Magdaleny Kordel wiem, czego mogę się spodziewać. Ogarnia mnie takie uczucie, jakbym wracała do rodzinnego domu albo spotykała się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Wchodzę w świat wykreowanych przez nią bohaterów i wiem, że spędzę tam przyjemny czas, pełen wzruszeń i uśmiechu. 

Zanim wyznasz mi miłość, to powieść, która rozpoczyna nowy cykl. Poznajemy w nim trzydziestoparoletnią Ewelinę, która jak do tej pory nie miała szczęścia w miłości. Ma za to dwie oddane przyjaciółki, ukochaną, choć nieco zwariowaną babcię Adelę oraz jej wierną towarzyszkę Muszkę. Pewnego deszczowego dnia Ewelina jest świadkiem dramatycznych wydarzeń nad rzeką, które stają się początkiem znajomości z przystojnym, ale niezwykle tajemniczym Jankiem oraz szeregu niespodzianek, które nieźle namieszają jej w życiu. 


 

Najnowsza książka Magdaleny Kordel trzyma uwagę czytelnika aż do ostatnich stron i chociaż nie brak tu zaskakujących zwrotów akcji, to jej największym bogactwem są bohaterowie i klimat. Ta autorka potrafi stworzyć postacie, które nie tylko są wielowymiarowe i ciekawe, ale ja mam autentyczną ochotę je poznawać, i się z nimi zaprzyjaźnić. Muszka, babcia Adela, Jagna czy Ewelina, to kobiety, które tworzą tę powieść i dzięki nim jest ona pełna pozytywnych uczuć. To książka idealna na odstresowanie po ciężkim dniu. I choć zaczynałam ją czytać mając w głowie tysiące myśli i problemów, to przewracając ostatnie strony już tylko uśmiechałam się i czułam błogi spokój. Taką to właśnie terapię funduje Magdalena Kordel swoim czytelniczkom. ;) 

MOJA OCENA: 8/10 

 

WYDAWNICTWO: Znak

TOM: 1

LICZBA STRON: 352

DATA WYDANIA: 30 czerwca 2021r.  

 

pozdrawiam

Kasia J.