Współpraca recenzencka

poniedziałek, 27 lipca 2015

NIETYPOWY STOSIK



Zazwyczaj prezentując stosiki pokazywałam wam książki, które kupiłam. Jakimś cudem jednak przez ostatnie dwa miesiące nie robiłam zakupów książkowych. Nie pytajcie mnie jak ja tego dokonałam, bo sama nie mam pojęcia.;) Nie oznacza to jednak, że do mojej biblioteczki nic nie przybyło… Było tego sporo, a poniższe stosiki, to tylko książki, które dotarły do mnie w ostatnich tygodniach. ;) 



Mniejszy stosik to cudowne wygrane w konkursach u Cyrysi i Kasi  :
WŁOSKA SYMFONIA, Agnieszka Walczak-Chojecka
PIĘKNY NIEZNAJOMY, Christina Lauren
PRZYPADKI CALLIE I KAYDENA, Jessica Sorensen


Ten większy stosik, to egzemplarze recenzenckie w ramach współpracy z wydawnictwami: 

CUDZE JABŁKA, Agnieszka Krakowiak-Kondracka, Wydawnictwo Literackie
PEWNEJ NOCY WE WŁOSZECH, Lucy Diamond, Black Publishing
KILKA DNI LATA, Małgorzata Sobieszczańska, Wydawnictwo Literackie
MARA DYER. ZEMSTA, Michelle Hodkin, YA!
WYPOWIEDZ JEJ IMIĘ, James Dawson, YA!
SKANDALE ZŁOTEJ ERY HOLLYWOOD, Anne Helen Petersen, Znak Horyzont

Czekają też na mnie 3 niezwykle intrygujące e-booki od wydawnictwa Prószyński i S-ka, ale jakie, to wam na razie nie zdradzę.;) W sierpniu z pewnością w Mirabelkowej Biblioteczce pojawią się ich recenzje.:) 

I jak wam się podobają moje stosiki? Czytaliście coś z tych książek? A może macie w planach?

Kasia J.


piątek, 24 lipca 2015

RAZEM BĘDZIE LEPIEJ, Jojo Moyes



By wieść szczęśliwe życie, człowiek nie może być sam. Odizolowany i osamotniony zapada się w pustkę i beznadzieję. Potrzebuje kogoś, z kim podzieliłby się wszystkimi smutkami i radościami. Nawet największy optymista w obliczu jakieś klęski, czy tragedii nie poradzi sobie sam. O tym właśnie pisze Jojo Moyes, jednak nie przedstawia tych prawd wprost, robi to tak trochę mimochodem, ale z wielkim wdziękiem. 

Ed do tej pory osiągnął prawie wszystko, co zamierzał. Ma świetnie prosperującą firmę, dwa domy i robi w życiu to, co lubi. Fortuna jednak, jak to bywa, kołem się toczy i nieostrożnie wypowiedziane słowa sprowadzają na niego wielkie nieszczęście.  Dotychczasowe życie Eda staje pod znakiem zapytania, a w oddali widać już widmo bankructwa i więzienia. 

Jess od dwóch lat samotnie wychowuje dwójkę dzieci, bo jej mąż przeżywa załamanie… Na życie zarabia pracując na dwa etaty, a i tak ledwo wiążą koniec z końcem. Jej przyszywany, nastoletni syn jest dręczony przez rówieśników, wyizolowany i samotny. Urocza mała Tanzie wprawdzie nie sprawia kłopotów, ale i tak przysparza Jess siwych włosów. Jest ona bowiem niezwykle uzdolniona matematycznie a jedyną szansą na to, by mogła uczyć się w prestiżowej szkole jest wygranie olimpiady przedmiotowej. Jess nie należy do kobiet, które załamują się w obliczu wyzwania, raczej nabiera nowej energii i z optymizmem patrzy w przyszłość. Jednak ta olimpiada ma się odbyć na drugim końcu kraju, a oni mają tylko parę funtów… Ścieżki Eda, Jess i jej dzieci przecinają się, a ich wspólna podróż przez Wielką Brytanię dla każdego jest początkiem czegoś nowego. 

Wydawać by się mogło, że w tym momencie wyczerpałam temat fabuły… Nic jednak bardziej mylnego, bo właśnie tam, ona zaczyna się naprawdę rozkręcać.;) Ta książka przyspiesza w nieoczekiwanych momentach i to, jak potoczyła się akcja, zaskoczyło mnie nie raz. Jojo Moyes nakreśliła swoich bohaterów w niezwykle realistyczny sposób i sprawiła, że odnosiłam wrażenie, że jadę tym samochodem razem z nimi;) 



Razem będzie lepiej, to książka, która idealnie nadaje się do ekranizacji (co z resztą podobno ma już miejsce) i wyszłaby z tego naprawdę śmieszna komedia. Jak wiadomo, radość nie ma racji bytu bez smutku, bo wtedy nie dostrzegamy jej blasku. Tak jest też i tutaj, bo poza tymi optymistycznymi, pełnymi śmiechu momentami, znajdziemy tu też mnóstwo goryczy. Jednak Jojo Moyes nie jest z tym smutkiem nachalna. Ona tylko zaznacza jego obecność, uwiarygodnia zdarzenia, by za chwilę znów zalać nas falą optymizmu. Bo taka właśnie jest ta książka – wesoła i smutna zarazem, słodka i gorzka, beztroska i zmuszająca do refleksji. I przy tym wszystkim jest jeszcze pięknie wydana, wprost nie można od niej oderwać wzroku.:)

MOJA OCENA:  8/10

·         TYTUŁ ORYGINALNY: The One Plus One
·         WYDAWNICTWO: Między Słowami
·         TŁUMACZENIE: Nina Dzierżawska
·         ROK WYDANIA: 2015
·         LICZBA STRON: 461
·         KOMU POLECAM: Wszystkim, którzy mają ochotę na przyjemną, słodko-gorzką opowieść o życiu i miłości.

Za możliwość zapoznania się z książką dziękuję wydawnictwu Znak i Między Słowami.


Książkę dodaję do wyzwań:
CZYTAM OPASŁE
 TOMISKA  GRA W KOLORY


Kasia J.

wtorek, 21 lipca 2015

UPALNE LATO MARIANNY, Katarzyna Zyskowska-Ignaciak



Lato 1939 roku wcale tak bardzo nie różniło się od tegorocznego. Upalne, leniwe płynące dni lipca przeplatały się z nagłymi burzami i rzęsistym deszczem. Tak samo wtedy, jak i teraz młode dziewczęta wkraczały w dorosłość, uczyły się życia i zderzały z brutalnymi regułami rządzącymi światem. Kiedyś nad nimi wisiało jeszcze widmo wojny, ale mając naście lat, kto by się przejmował takim bzdurnym, zrzędliwym przewidywaniem dorosłych… Jest lato, jest wolność i beztroska – mgliste perspektywa wojny nie dociera jeszcze nad kamienieckie niebo…

Marianna właśnie zdała maturę i dostała się na upragnione studia prawnicze. Nie jest to rzecz zbyt popularna, bo w ’39 roku kobiety nadal, mimo praw wyborczych, nie mają za dużo do powiedzenia. Jednak Marianna jest inna i nie zgadza się na podziały i dyskryminację płci. Wkracza w świat dorosłych poznając własne ukryte pragnienia. Przypadkowo poznany Zygmunt budzi w niej nieznane dotąd pokłady pożądania, a własna seksualność jest czymś, czego ta krnąbrna dziewczyna nie ma zamiaru się wstydzić. Marianna nie raz jeszcze będzie musiała zderzyć się z brutalnymi regułami, które rządzą tym jakże męskim światem, ale to upalne lato da jej naprawdę niezłą szkołę życia. 

Ziemiański dworek w Kamieńczyku tuż przed wybuchem II wojny światowej jest tak naprawdę oazą spokoju. Nawet jeśli docierają tu informacje o panujących w społeczeństwie niepokojących nastrojach, mało kto w nie wierzy i się nimi przejmuje. Widmo wojny wśród tych mazowieckich lasów wydaje się jeszcze tak odległe, że wręcz nierealne i tylko babka Leokadia twierdzi, ze tak upalne lato nie może przynieść nic dobrego…



Swoją przygodę z tą trylogią rozpoczęłam dość nietypowo, bo od trzeciego tomu. W niczym mi to jednak nie przeszkodziło i z wielką przyjemnością poznałam wcześniejsze losy bohaterów znanych mi z Upalnego lata Gabrieli. Zanurzyłam się w tym rozgrzanym słońcem, przedwojennym świecie ziemiańskiego dworku i było mi tam naprawdę dobrze.:) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak wręcz maluje słowem, otacza mgłą tamtych lat nie tylko swoich bohaterów, ale również i czytelników. Rozedrgany upałem czas płynie leniwie, a w oddali słychać już echo nadciągających zmian…

MOJA OCENA:  9/10

·         WYDAWNICTWO: Mg
·         TOM: 1
·         ROK WYDANIA:
·         LICZBA STRON: 255
·   KOMU POLECAM:  Wszystkim, którzy mają ochotę na niespieszną, klimatyczną  i pięknie napisaną opowieść o dojrzewaniu, miłości i życiowych wyborach.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Mg.


Książkę dodaję do wyzwań: 
CZYTAM OPASŁE TOMISKA  
 GRA W KOLORY

Kasia J.

sobota, 18 lipca 2015

MORALNOŚĆ PANI PIONTEK, Magdalena Witkiewicz



Gdy biorę do ręki książki Magdaleny Witkiewicz jestem niemal pewna, że to będzie przyjemnie spędzony czas. Jej powieści są niezwykle różnorodne, a ja uwielbiam ją w każdym wydaniu. Po Moralności pani Piontek spodziewałam się  po prostu świetnej komedii, ale w przypadku Magdaleny Witkiewicz nic nie jest zwykłe i banalne. To książka , która i owszem, jest niesamowicie zabawna, ale jest też gorzka i zawiera w sobie ogromną mądrość. 

Gertruda Poniatowska, z domu Piontek, to osoba, o której można by opowiadać godzinami. Jest ekscentryczna, barwna i nietuzinkowa. Nad życie kocha szpilki, szczególnie te od Louboutina, oraz swojego syna – początkującego lekarza, Augustyna. Gdy pewnego dnia jej maleńki 35-letni synek wyprowadza się z domu ona nie zamierza się temu przyglądać bezczynnie… Ma też w zanadrzu kilka tajemnic, które staną się przyczyną tej niezwykłej komedii pomyłek;). Wydepilowane męskie klaty, dzieci bawiące się w pogrzeb, czy pani Basia, która okazuje się kimś zupełnie innym – to tylko kilka elementów, które wprawią was w osłupienie i rozbawią do łez;)


Magdalena Witkiewicz stworzyła niezwykle barwną postać. Może i przerysowaną, ale to wszystko jest po coś, ma swój sens, szczególnie w zestawieniu z zakończeniem książki. Pani Piontek jest ekscentryczna i momentami naprawdę nieznośna, ale ja szczerze ją i jej dziwactwa polubiłam.:) Pod przykrywką tych wszystkich dziwnych zachowań kryje się jej wielkie czułe, serce. Nie wiem, jak Magdalena Witkiewicz to robi, ale w tej książce żaden z bohaterów nie został pominięty. Każdemu poświęciła bardzo dużo czasu, dzięki czemu czytelnik ma szansę dobrze ich poznać i polubić. Tu chyba nie ma postaci, do której nie poczułabym sympatii.;) 

Moralność pani Piontek to świetna książka na wakacje – zabawna, lekka, ale nie do przesady, taka słodko-gorzka z dobrym zakończeniem. Oprócz tego wszystkiego, to naprawdę piękna opowieść o trzech miłościach. :) Dlaczego aż trzech? O tym przekonacie się sami, gdy poznacie panią Piontek;). 



MOJA OCENA:  9/10

·         WYDAWNICTWO: Filia
·         ROK WYDANIA: 2015
·         LICZBA STRON: 294
·    KOMU POLECAM: Tym, którzy mają ochotę się pośmiać, ale nie tak bezrefleksyjnie;) To idealna lektura na wakacje i obowiązkowa pozycja dla fanów twórczości Magdaleny Witkiewicz.:) 




Kasia J.