Współpraca recenzencka

poniedziałek, 8 czerwca 2015

ENGLISH MATTERS 52/2015



Ten numer English Matters podczytywałam po trochę już od maja i muszę przyznać, że był to bardzo miło spędzony czas. :) Spójrzcie, co w nim zainteresowało mnie najbardziej:)

Na pierwszy ogień poszedł oczywiście artykuł BFF – Best Friend Forever dotyczący serialu Przyjaciele. Chyba nie ma osoby, która nie obejrzałaby chociaż jednego odcinka ;) Ja w prawdzie nie jestem jakąś wielką i szaloną fanką tego serialu, jednak mam do niego stosunek sentymentalny i tekst czytało mi się naprawdę przyjemnie. :)

Niezwykle ciekawy był również tekst Winnie, Pooh or Fredzia Phi-Phi. Dzięki niemu dowiedziałam się wielu zaskakujących szczegółów dotyczących Kubusia Puchatka oraz jego autora. 



Polecam wam również artykuł On the Set, za pomocą którego można odbyć wycieczkę za kulisy Hoolywood. Krótka historia najsławniejszych wytwórni filmowych naszpikowana jest ciekawostkami. 

Fanów Agathy Christie zainteresuje zapewne tekst Poirot - The Punctilious Private Detective. Ja w prawdzie nie czytałam jeszcze żadnej jej książki (wiem, wstyd ogromny ;) ), ale artykuł okazał się bardzo ciekawy, choć naszpikowany trudnymi słówkami.  
  
To tylko przedsmak tego, co możecie znaleźć w 52 numerze English Matters. Zabrakło w nim niestety moich ulubionych artykułów w formie wywiadów, ale mam nadzieję, że kolejny numer mi to zrekompensuje;). 

Kasia J. 

22 komentarze:

  1. Musiałabym odświeżyć mój angielski a ta gazetka to chyba dobry sposób na to? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny:) Ja właśnie traktuję ją jak taki mały trening, żeby całkiem wszystkiego nie zapomnieć;)

      Usuń
  2. Haha ja się śmiałam jak się dowiedziałam, że Puchatek został przetłumaczony na Fredzię Phi Phi :D okropne! Chętnie poczytam o detektywie :) ciekawe, czy ten numer czeka już na mnie w domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, to tłumaczenie jest strasznie dziwne;) W ogóle, jak się okazuje, w każdym języku ten miś ma inne imię;)

      Usuń
  3. Ja spasuję, ale polecę mojej koleżance. Może ona się skusi, bo wiem, że od czasu do czasu kupuje anglojęzyczne magazyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam koleżance:) Na pewno znajdzie w nim coś dla siebie:)

      Usuń
  4. A ja nie znam angielskiego:( Czemu nie miałam go w szkole, to bez sensu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak oni mogli ci to zrobić! ;)
      A tak na serio, to w naszych stronach i tak bardziej przydaje się rosyjski ;)

      Usuń
  5. Też podczytuję ten numer od maja, ale został mi jeszcze jeden lub dwa artykuły :) Lubię tę formę nauki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też:) Można tak całkiem mimochodem nauczyć się słówek:)

      Usuń
  6. Czytałam ten numer, mnóstwo ciekawych artykułów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbieram się już od dłuższego czasu do zamówienia sobie swojego pierwszego numeru tego czasopismu. Na razie jeszcze nie zdobyłam się na odwagę ;)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się bać;) poziom nie jest aż taki wysoki, artykuły są pod tym względem raczej zróżnicowane. Tak więc odwagi!;)

      Usuń
  8. Czasem żałuję że nie potrafię tak dobrze angielskiego, żeby móc czytać gazety lub książki w tym języku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki są trudne, ale z każdym kolejnym numerem jest coraz łatwiej i sprawia to większą przyjemność:) Na książki się narazie nie porywam, ale może kiedyś:)
      A ty może spróbuj, niektóre artykuły są naprawdę proste, a wszystkie są uzupełnione o słowniczek.

      Usuń
  9. Mam u siebie i chętnie powracam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajny sposób na spędzenie wolnego czasu , prawda?;)

      Usuń
  10. Jak ja uwielbiam serial Przyjaciele ;) Wracam do niego z sentymentem. Na CC ostatnio często leci. Chociaż jak dla mnie mogli przystojniejszego aktora wybrać odgrywającego rolę Rosa. A co sądzicie o tym przystojniaczku? ;) https://www.youtube.com/watch?v=_et7kzWFLic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasach, gdy serial był kręcony, to z pewnością ten aktor uchodził za przystojniaka;)

      Usuń
  11. Och, ja też nie czytałam jeszcze ani jednej książki Christie, ale spokojnie - wszystko jest do nadrobienia. :) Poza tym, mam podobny stosunek do "Przyjaciół", nie fangirluję, ale wspominam z uśmiechem na twarzy.
    W tym numerze ciekawi mnie ta wycieczka przez kulisy Hollywoodu. Nie ukrywam, że to temat, którym się interesuję, więc zastanowię się. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie;) mam w planach coś Christie już od dawna:) W tym numerze jest wiele ciekawych artykułów, więc polecam:)

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)