Współpraca recenzencka

środa, 13 września 2017

STOSIK NOWOŚCI :)




Wrzesień obfituje w nowości wydawnicze, ale o dziwo i wakacje nie były pod tym względem ubogie. Nazbierało mi się więc kilka takich pozycji, które koniecznie chcę mieć, choć gdyby nie ograniczenia budżetowe pewnie byłoby ich o wiele więcej. ;) Całe szczęście połowa tego stosu należy do mojej siostry i dzięki temu mogę choć troszkę uspokoić swoje sumienie, bo jej książki i tak wcześniej, czy później przeczytam. :)


·        
           ŚWIATŁO NIE MOŻE ZGASNĄĆ, Diane Chamberlain
·         SZEPTUCHA, Katarzyna Berenika Miszczuk
·         ŚWIATŁO, KTÓRE UTRACILIŚMY, Jill Santopolo
·         SAGA POLSKA. DWÓR W CZARTOROWICZACH, Monika Rzepiela
·         BEZ SZANS, Mia Sheridan
·         CZEKAM NA CIEBIE, Lisa Scottoline
·         WE WSPÓLNYM RYTMIE, Jojo Moyes
·         BAD MOMMY, Tarryn Fisher

Ostatnio dotarło do mnie też kilka egzemplarzy recenzyjnych, których jestem ogromnie ciekawa:


·         DZIEŃ CZWARTY, Sarah Lotz
– od wydawnictwa Akurat i Business and Culture
·         KSIĘGA NOCNYCH KOBIET, Marlon James
– od Wydawnictwa Literackiego
·         BŁĘKITNE SNY, Katarzyna Michalak
– od wydawnictwa Znak oraz autorki


No i od czego by tu zacząć? ;)

Pozdrawiam
Kasia J.

wtorek, 5 września 2017

NIGDY NIE ZAPOMNĘ, Kerry Lonsdale




W przypadku ludzi, liczy się pierwsze wrażenie. A w przypadku książek? Pierwsze zdanie ma często kluczowe znaczenie w wyborze lektury i choć czasami ważniejsze jest to, jak się kończy, to właśnie tych kilka początkowych słów decyduje o tym, że chcemy poznać tę historię. Pierwsze zdanie książki Kerry Lonsdale dosłownie miażdży, sprawia, że od samego początku nie można się od niej oderwać. Jest kwintesencją całej powieści – zagadkowe, intrygujące i nieoczywiste…

Życie Aimee właśnie wywróciło się do góry nogami – zamiast cieszyć się w dniu swojego ślubu, opłakuje narzeczonego. Gdy po jego pogrzebie zaczepia ją kobieta, sugerująca, że James żyje, w sercu Aimee, mimo wszelkim realiom rodzi się nadzieja. Kiełkuje nieśmiało, bo wydaje się to czystym szaleństwem, ale dziewczyna cały czas, ma tę myśl gdzieś z tyłu głowy. Mimo, że zaczyna odbudowywać swoje życie na nowo, nie umie zapomnieć o ukochanym. Jej prywatne śledztwo doprowadzi ją do zaskakujących faktów… 

Powieść Keryy Lonsdale to przepiękna opowieść o stracie i poszukiwaniu nowego sensu życia, o miłości i przebaczeniu. To niezwykle mądra historia, która pokazuje, że najtrudniej jest pozwolić odejść, zaakceptować zmiany, które w nas zachodzą. Podróż, którą odbywa Aimee nie tylko ukazuje prawdę o jej narzeczonym, ale również prawdę o niej samej. Wraz z rozwojem fabuły możemy obserwować, jak jej postać się zmienia, dojrzewa i staje się pewniejsza siebie.  Przeżywa wiele bolesnych doświadczeń, ale one ją tylko umacniają. Staje się silniejsza dzięki nim i swym przyjaciołom. 

Z niedowierzaniem przyjęłam fakt, że Nigdy nie zapomnę, to debiut Kerry Lonsdale. Ta książka jest tak dojrzała i mądra, a przy tym napisana w bardzo przystępny i lekki sposób, jakby napisał ją doświadczony pisarz. Gdzieś tak od połowy, dosłownie nie sposób się od niej oderwać i choć akcja nie jest zawrotnie szybka, to jej zaskakujące zwroty sprawiają, że otwierałam oczy ze zdumienia. Jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony byłam myślami z Aimee i innymi bohaterami tej powieści. Kerry Lonsdale stworzyła piękną, ciepłą i chwytającą za serce opowieść. :) 



MOJA OCENA: 9/10

WYDAWNICTWO: Chill Books/ Znak Litera Nova
TYTUŁ ORYGINALNY: Everything We Keep
LICZBA STRON: 422
ROK WYDANIA: 2017

Pozdrawiam
Kasia J.