Współpraca recenzencka

czwartek, 12 marca 2015

RYWALKI, Kiera Cass



Zastanawialiście się kiedyś, co mogłoby powstać z połączenia reality show z bajką w stylu Disneya, doprawionej szczyptą powieści dystopijnej ?  Hmm… dla mnie, od teraz taki miszmasz będzie się kojarzył z Rywalkami. To książka, która z założenia nie powinna mi się podobać – zbyt prosta, zbyt bajkowa, zbyt schematyczna, a jednak… Dałam się porwać tej historii, a może po prostu trafiła ona w dobry czas, gdy nie miałam ochoty , na bardziej wymagające lektury;)

Świat w Rywalkach przypomina nieco ten z Igrzysk śmierci. Podzielony jest na pewnego rodzaju kasty, z których Jedynki, to rodzina królewska, a Ósemki – bezdomni i żebracy. America, główna bohaterka książki, jest Piątką, co oznacza, że cała jej rodzina zajmuje się sztuką, ledwo wiążąc koniec z końcem. Gdy trafia do niej zawiadomienie o Eliminacjach – zawodach, mających wyłonić żonę dla księcia, nie ma zamiaru brać w nich udziału. Ma już ukochanego, wprawdzie jest on Szóstką, ale przecież miłość nie zna granic i nic nie obchodzą ją sztuczne podziały. Jak to więc się stało, że America, razem z innymi kandydatkami trafia do zamku, by walczyć o koronę i serce księcia Maxona? To zostanie moją słodką tajemnicą, aż do czasu, gdy sami nie poznacie tej historii;)

Kiera Cass stworzyła książkę, która z jednej strony jest pełna schematów, łatwych do przewidzenia zwrotów akcji, z drugiej zaś – ma w sobie coś takiego, co sprawia, że od początku się do niej przywiązałam. Z pewnością nie należy do wybitnych dzieł, wszystko jest trochę naciągane, przerysowane i bezrefleksyjne, ale jednocześnie spójne, zgrabne i przyjemne w odbiorze. 

Książka, mimo niedoskonałości, spełniła swoje zadanie.:) Potrzebowałam lektury, która by mnie zbytnio nie absorbowała, nie wymagała ode mnie zbyt dużego wysiłku intelektualnego. Z przyjemnością zanurzyłam się w nieco baśniowym świecie Rywalek, zapominając o trudach codzienności. Na jakiś czas znowu stałam się trochę naiwną, wierzącą w bajki i szczęśliwe zakończenia dziewczyną;)

MOJA OCENA :  7/10

·         TYTUŁ ORYGINALNY : Selection
·         WYDAWNICTWO : Jaguar
·         LICZBA STRON : 333
·         ROK WYDANIA : 2014
·       KOMU POLECAM : Wszystkim tym, którzy mają właśnie ochotę na lekką i przyjemną lekturę:). 


Książkę dodaję do wyzwań: 


Kasia J.

46 komentarzy:

  1. Z chęcią przeczytam, jak wpadnie mi w ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masz ochotę na odprężającą lekturę, to warto:)

      Usuń
  2. Widzę, że ostatnio Rywalki, wróciły na strony blogów. Książkę mam w planach - ale nie wiem kiedy się zabiorę za ich realizacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam w planach już od dawna, a teraz całkiem przypadkiem trafiła do mnie ta seria, więc skorzystałam z okazji, by ją poznać:) Mam nadzieję, że i tobie Rywalki wpadną kiedyś w ręce;)

      Usuń
  3. Milutka książeczka, według mnie, ale z ''Elitą'' nadal się wstrzymuję (te dziesiątki negatywnych recenzji potrafią człowieka zniechęcić...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że "milutka". to dobre słowo;))

      Usuń
  4. Masz racje, książka prosta, schematyczna i banalna. Także porównałam ją do "Igrzysk śmierci" :) Mimo licznych wad ksiązka podobała mi sie. Od czasu do czasu fajnie jest przeczytać coś lekkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, do tej książki trzeba mieć właśnie takie podejście, a będzie się usatysfakcjonowanym:)

      Usuń
  5. "Rywalki" mi się podobały, jednak następna część jest dużo gorsza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, to szkoda, bo następne części też planuję przeczytać. Lubię kończyć zaczęte serie;)

      Usuń
  6. Jakiś czas temu był wielki boom na tę książkę, wtedy bardzo chciałam ją przeczytać, ale z czasem jakoś ta chęć mi przeszła, pewnie dlatego, że spotykałam się z bardzo mieszanymi opiniami :) Twoja 7 też jest zresztą średnio obiecująca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też miałam ogromną ochotę na tę książkę, później nieco mi przeszło, ale jak trafiła się okazja na zapoznanie się z nią, z chęcią z niej skorzystałam:) Spróbuj, może nie będzie tak źle jak myślisz;))

      Usuń
  7. Wiele naczytałam się o tej serii. Jednych zachwyciła, a inni czują rozczarowanie. Mnie jedynie do tej książki ciągnie ten baśniowy klimat, w którym z przyjemnością zanurzyłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie to jest w tej książce najlepsze:) Można poczuć się znowu jak mała dziewczynka;))

      Usuń
  8. Wystarczy nie mieć zbyt wielkich oczekiwań co do "Rywalek", a cała trylogia może okazać się przyjemną lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomyślę, bo wcześniej miałam ochotę, ale teraz już mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak miałam, ale nie żałuję czasu spędzonego z tą książką:) Może warto jednak się skusić:)

      Usuń
  10. Ja również spędziłam z nią miło czas. Nie oczekiwałam wiele, dostałam co dostałam i jestem zadowolona. Druga część jest gorsza, ale ostatnia już się podniesie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak trzeba podejść do tej książki:) Dalsze części też mam w planach, dobrze, że ostatnia jest satysfakcjonująca:)

      Usuń
  11. Ja wiem, co nas do niej przyciąga: te piękne suknie, bale, i królewski klimat :D
    A tak już z perspektywy czasu, to uważam, ze autorka nie dopracowała tej serii, ale i tak uważam, że miło się ją czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, każda z nas chce czasami poczuć się jak księżniczka;)

      Usuń
  12. Jak dla mnie zbyt schematyczna - nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We współczesnej literaturze w ogóle bardzo ciężko uciec od schematów, więc aż tak bym tej książki nie skreślała;)

      Usuń
  13. Podzielam Twoje zdanie :) I kolejny raz napiszę, że okładka jest magiczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka robi genialne "pierwsze wrażenie":))

      Usuń
  14. Na „Rywalki” od dawna mam ochotę i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu będę mogła poznać tę wciągającą i niezobowiązującą historię :) Oj tak, okładka magiczna *,*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci zatem, żeby historia oczarowała cię tak jak okładka:)

      Usuń
  15. Tak dla relaksu może się sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Jako sposób na odprężenie jest idealna;)

      Usuń
  16. Lubię takie klimaty jak w Rywalkach, nie mogę przeboleć, że były w promocyjnej cenie a ja ich nie zakupiłam, gapa ze mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, wiem jak to boli;) Ale może jeszcze kiedyś trafi ci się jakaś promocja na tę serię:) Moje egzemplarze są z biblioteki, ale z przyjemnością widziałabym je na swojej półce, pięknie się prezentują:)

      Usuń
  17. Słyszałam skrajne opinie o tej książce, ale przeczytam, by mieć o niej własne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie jest najlepiej, dobrze polegać na własnej opinii, szczególnie gdy są skrajne:)

      Usuń
  18. Czasami proste, bajkowe i schematyczne okazuje się świetną rozrywką na cięższe dni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak warto podejść do tej książki:)

      Usuń
  19. Mam w planach, ale odlozylam tę serię dopiero na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako wakacyjna lektura sprawdzi się idealnie:))

      Usuń
  20. Tom pierwszy mnie oczarowała, z kolejnymi było gorzej, poziom niestety spadał. Wciąż jednak nie mogę dopatrzeć się żadnych minusów, może pomysł mnie oczarował. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na serię jest rzeczywiście trafiony i choć są tam słabsze i mocniejsze strony, ja też dałam się oczarować:)

      Usuń
  21. Moja znajoma jest zachwycona całą tą serią, ale niestety mamy całkowicie inny gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jednym się podoba, innym nie, a to już kwestia gustu, o którym podobno się nie dyskutuje:) Myślę, że z tą książką, to też kwestia podejścia;)

      Usuń
  22. Rywalki są naiwne, ale takie wciągające prawda ;) Powiem Ci, że kolejny tom jest trochę lepszy, ale nie na tyle bym chętnie sięgneła po tom trzeci. Do dziś nie poznałam Jedynej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma trzy tomy z biblioteki więc zobaczymy, czy będę miała ochotę na ostatni;) Za następny mam zamiar się zabrać, tak w między czasie;))

      Usuń
  23. Rywalki to moje największe zaskoczenie tefo roku. Książka, a właściwie cała seria bardzo mi się spodobała. Nie zgadzam się z Tobą co do schematyczności i przewidywalności całej historii. Jestem pewna, że po lekturze kolejnych części totalnie zmienisz zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję:) Książka nie była zła i świetnie przy niej spędziłam czas. Może po prostu jestem za stara żeby ją w pełni docenić;) Moja młodsza siostra jest zachwycona tak, jak ty:)

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)