Współpraca recenzencka

sobota, 14 marca 2015

OBIETNICA ŁUCJI, Dorota Gąsiorowska



Wierzycie w marzenia? W to, że te najskrytsze, najbardziej wyczekiwane zawsze się spełniają? Nawet jeśli nie, to po przeczytaniu Obietnicy Łucji z pewnością się to zmieni;) Dorota Gąsiorowska wlewa w serca swoich czytelników tak wiele optymistycznej energii, że nie sposób się przed nią obronić:). 

Łucja, czterdziestoletnia kobieta z dość dużym bagażem życiowym, postanawia zacząć wszystko od nowa. Wyjeżdża do Różanego Gaju, gdzie rozpoczyna pracę jako wiejska nauczycielka. Gdy poznaje Anię i jej mamę Ewę, jeszcze nie przeczuwa, jak wpłynie to na jej dalsze losy. Obietnica złożona umierającej kobiecie nie będzie prosta do spełnienia, a jej skutki przejdą jej najskrytsze marzenia.

Książka Doroty Gąsiorowskiej jest jej debiutem, ale dawno nie spotkałam się z tak dobrze nakreśloną powieścią obyczajową. Znalazłam tu wszystko, co lubię – ciekawe postacie, zagmatwane losy, tajemnice sprzed lat i niepowtarzalny klimat. Wątek romansowy jest bardzo subtelny i jak dla mnie, mógłby być nieco mocniejszy, no ale to w końcu nie romans, tylko powieść obyczajowa. Postacie są zarysowane dość wyraźnie, mają swój charakter i są autentyczne. 

Jedynym minusem całej powieści jest niedopracowanie języka jakim posługuje się Ania. Ma ona 11 lat, a to, jak mówi, jakich słów używa i jak konstruuje zdania, niczym się nie różni, od dorosłych bohaterów książki. Rozumiem, że autorka chciała podkreślić, że Ania była nadzwyczaj dojrzałą dziewczynką, ale jej język jest zbyt sztywny, bez żadnych cech indywidualnych, a przez to nieautentyczny. W ogóle mam wrażenie, że Ania niezbyt dobrze wyszła Dorocie Gąsiorowskiej…

Autorka świetnie pokazuje, jak przeszłość wpływa na losy bohaterów, jak kształtuje ich charaktery i narzuca model myślenia. Wszelkie zachowanie człowieka, ma swoje odzwierciedlenie w jego przeszłości. Nie da się od niej uciec, odciąć, nie rozliczywszy się z nią wcześniej. Książka Doroty Gąsiorowskiej pokazuje, że nie można upadać na duchu, że trzeba zawsze mieć nadzieję i wierzyć, że los szykuje jeszcze dla nas coś dobrego. Jej atmosfera przesiąknięta jest optymizmem, mimo że wydarzenia nie zawsze są wesołe. Uczy pogodnego podejścia do życia, a tego tak bardzo nam w dzisiejszym świecie brakuje…

MOJA OCENA :  8/10

·         WYDAWNICTWO : Między Słowami
·         ROK WYDANIA : 2015
·         LICZBA STRON : 427
·     KOMU POLECAM : Miłośnikom dobrych powieści obyczajowych i wszystkim tym, którzy potrzebują chwili oddechu od codziennych smutków:). 


Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak, Między Słowami.


Książkę dodaję do wyzwań:   
GRA W KOLORY(pomarańczowy)   

Kasia J.

38 komentarzy:

  1. Oj, ja wierzę w marzenia :) książka zdaje się być lepsza niż przypuszczałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę dobra, ale musisz to sama sprawdzić;))

      Usuń
  2. No wiesz! Taki spojler umieściłaś i to na samym początku. Chcesz mi powiedzieć, że ksiażka kończy się dobrze? A ja liczyłam łzy i rozpacz ;) W czwartek mam zamiar umieścić recenzję, ale co mi z tego wyjdzie - nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łzy i rozpacz w książce obyczajowej i to jeszcze z taką okładką?;)) Czekam na twoją recenzję:) A tak przy okazji, pomyślałam sobie, że coś mi w tej książce przypomina twórczość Katarzyny Michalak. Co ty o tym sądzisz?

      Usuń
    2. Właśnie to samo miałam napisać ;) Spójrz na Zacisze Gosi, nadal uważasz że okładka w sielskim klimacie nie może kryć masakry? ;)
      Co do samej książki, na razie opornie mi idzie czytanie. Poza tym opowiada o nauczycielach, a jak wiesz ja pracuje z nimi na co dzień. I na pewno nie są tacy, jak ci przedstawieni w książce ;)

      Usuń
    3. O nauczycielach to i ja wiem co nieco, i to w wiejskich szkołach;) po prostu chyba trzeba to traktować jak czystą fikcję literacką;)

      Usuń
  3. Chętnie bym ją poznała bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio gdzie nie spojrzę, to widzę recenzję tej książki :) Ona mnie wprost prześladuje i ''przywołuje'' do siebie. Muszę zatem ją szybko nabyć i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też taka czasami mam;)) Tylko jak zaczniesz czytać, to zapomnij o wszystkim co o tej książce czytałaś, bo może się okazać, że oczekiwania nie sprostają rzeczywistości. A to największa krzywda, jaką można wyrządzić dobrej książce;)

      Usuń
  5. Wszyscy mnie kuszą swoimi opiniami... Nie zostaje mi nic, tylko przeczytać tą ksiazke ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się skuś:) Musisz się sama przekonać, co w tej książce tak intryguje:)

      Usuń
  6. Właśnie jestem po lekturze tej książki i mam podobne odczucia do Twoich. Niedługo zabieram się za pisanie recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że jestem ogromnie ciekawa tej książki, bo zrobiło się o niej teraz głośno. :) Ale niekoniecznie lubię ryzykować sięganie po obyczajówki bo jest niewielki ułamek procent tytułów tego typu, które mi się podobały. :/ Może za jakiś czas się przekonam. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się na własnej skórze przekonać, co takiego tkwi w tej książce:) To dobrze napisana obyczajówka i mimo że niczym szczególnym nie zaskakuje, świetnie się ją czyta:)

      Usuń
  8. Czytałam, bardzo mi się podobała - chyba teraz potrzebowałam takiej lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też:) Grunt to trafić książką w odpowiedni czas;)

      Usuń
  9. Książka ma niezłą reklamę. Wszędzie jej pełno, a do tego wydawca gwarantuje zwrot kosztów jeśli się książka nie spodoba..., ale jak widzę wydawca może spać spokojnie :)
    Pozytywna książka, podnosząca na duchu i wzbudzająca nadzieję.
    Też chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym zwrotem kosztów, to już nie pierwsza książka;) Wydawnictwo ma chyba taką kampanię marketingową i to myślę, że nawet udaną:)
      Polecam ci tę książkę, czuję, że ci się spodoba:)

      Usuń
  10. Mam w planach. Wszędzie widzę tą książkę, prześladuje mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kampania tej książki zakrojona jest na szeroką skalę, ale myślę, że nie jest przereklamowana;) Polecam:)

      Usuń
  11. Chętnie poznam historie tej debiutantki, robi furorę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Coraz częściej spotykam z tą książką na bloga recenzenckich, więc musi być w niej coś dobrego. Dodatkowo twoja recenzja :) Chętnie przeczytam tę książkę :)
    http://pizama-w-koty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest naprawdę dobra i wprowadza w taki optymistyczny nastrój :)

      Usuń
  13. Mi się książka bardzo podobała, taka lekka i spokojna. Czekam na inne autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywna lektura, prawda?;) Ja też jestem ciekawa, co nam jeszcze pokarze autorka:).

      Usuń
  14. Ja również dobrze wspominam tę książkę i jestem ciekawa co autorka zaproponuje nam następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ciekawe, czy to dalej będzie obyczajówka;)

      Usuń
  15. To książka zdecydowanie dla mnie, a ja tak się przed nią broniłam! Myślę, że będzie idealna w podróży. O tak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie broń się dłużej, czytaj:) Będzie świetnie, zobaczysz:))

      Usuń
  16. Mogłabym się skusić na lekką obyczajówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, chociaż tak bardzo lekka to ona nie jest;)

      Usuń
  17. Ostatnio często wpadam na okładkę tej książki - czyżby to był znak? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie znak, że musisz przeczytać tę książkę:)

      Usuń
  18. Mi w oczy rzucała się tylko schematyczność tej opowieści, ale faktem jest, że ma coś w sobie- byłam ciekawa, jak się skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno uciec od schematów i ja również dałam się wkręcić w tę historię:)

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)