Współpraca recenzencka

niedziela, 21 września 2014

RECEPTA NA MIŁOŚĆ, PAULA ROC



              Zdradzę wam pewien sekret – uwielbiam seriale medyczne:) Ostry dyżur,  House’a, Chirurgów, czy nasze rodzime Na dobre i na złe mogę oglądać godzinami. Fascynują mnie losy lekarzy, dziwne przypadki medyczne i żywe, prawdziwe emocje. Gdy w moje ręce wpadła Recepta na miłość, pomyślałam, że to książka idealna dla mnie i… nie myliłam się :)
             
            Seriale medyczne rządzą się swoim prawami i są osnute wokół pewnego schematu. Zazwyczaj otrzymujemy historię o życiu  grupy lekarzy i pielęgniarek przeplataną losami pacjentów. Recepta na miłość, również oparta jest na tej zasadzie. Poznajemy kilku młodych rezydentów oraz praktykantów szpitala w Barcelonie. Paula Roc ukazuje nie tylko ich zawodowe oblicze, ale również odkrywa przed czytelnikami ich życie osobiste, skrywane sekrety i uczucia. Otrzymujemy również historie kilku pacjentów, którymi zajmują się bohaterowie, a ich życie  często splata się w przedziwny sposób.
             
              Jedyną rzeczą, która zawiodła mnie w tej książce była Barcelona, a właściwie jej brak… Gdy fabuła książki zostaje umieszczona w tak pięknym i nastrojowym miejscu, oczekiwałabym, że będzie ono ważnym elementem lektury. Brakowało mi w Recepcie na miłość nastrojowych uliczek Barcelony, klimatu tego miasta. Wydarzenia mogłyby równie dobrze rozgrywać się w każdym innym miejscu na świecie i nic by się nie zmieniło. Aż szkoda, bo w Hiszpanii tkwi wielki potencjał…
             
                Recepta na miłość nie jest jakimś wybitnym dziełem, to lekka, przyjemna książka o perypetiach młodych lekarzy. Język jest prosty, akcja gładko sunie do przodu, a losy bohaterów są bardzo ciekawe. . Spędziłam z tą książką miłe popołudnie i z pewnością nie był to stracony czas:) 

·         TYTUŁ ORYGINALNY : Nits de guardia
·         WYDAWNICTWO : Sine Qua Non
·         ROK WYDANIA : 2014
·         LICZBA STRON : 249
·       KOMU POLECAM : Wszystkim miłośnikom seriali medycznych i powieści obyczajowych z wątkami romansowymi :)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.


Kasia J.

22 komentarze:

  1. Też kocham seriale medyczne, a Chirurgów oglądam po kilka razy ;) natomiast o tej książce czytałam same słabe opinie, więc zaskoczyłaś mnie swoją. Pamiętam, że jakiś czas temu Natalia_Lena poleciła mi powieść medyczną Doktorzy, więc i ja Tobie ją polecam, bo wiem że na pewno ta blogerka miała rację. Co prawda to opasłe tomisko i trudno je zdobyć, ale kiedyś upoluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuję sobie ten tytuł, może kiedyś spotkam tę książkę:) a co do negatywnych opinii, tez je czytałam, ale według mnie ta książka nie była aż tak zła, a można powiedzieć , że nawet całkiem przyjemna:)

      Usuń
  2. Ja też nawet lubię seriale medyczne, ale o wiele bardziej wolę policyjne typu: "Rizzoli&Isles" lub "Rookie blue". I uważam, że "Na dobre i na złe" to najlepszy tasiemiec wyprodukowany w Polsce. Książka mnie niestety nie przekonuje :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno..., a jeśli chodzi o Na dobre i na złe, to zgadzam się:))

      Usuń
  3. Skoro dała Ci miłe popołudnie to świetnie :) Ja niestety jak dotąd czytałam mega negatywne opinie tej książki i przez to nie czuję potrzeby lektury. Skutecznie mnie odstraszyły ;) Za to seriale medyczne lubię. W poprzednie wakacje notorycznie oglądałam "Ostry dyżur" te stare odcinki :) Chirurdzy też są fajni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie jestem osamotniona w mojej fascynacji serialami medycznymi:) ja również czytałam wiele negatywnych opinii tej książki, ale z przekory postanowiłam ją przeczytać i nie żałuję:)

      Usuń
  4. Uwielbiam seriale medyczne, więc to książka jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od czasu do czasu też oglądam seriale medyczne i chętnie przeczytam tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze że sama nie wiem, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i niestety, ale mnie ta książka tylko zawiodła. Liczyłam na coś więcej, a miałam wrażenie, że jest kompletnie niedopracowana. Pomysł może i był, ale jak dla mnie to wykonanie leżało i kwiczało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że ja mało sobie obiecywałam po tej książce, to mi się spodobała. ;) Bo według mnie, nie było aż tak źle...

      Usuń
  8. Również lubię seriale medyczne - w szczególności House'a i Ostry dyżur, jak i Na dobre i na złe. Nie miałam jeszcze styczności z tego typu powieściami, gdyż z reguły czytam w głównej mierze książki z fantastyką w tle. Może jednak kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lektura na długie, jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej na jeden wieczór, ale z pewnością będzie on mile spędzony:)

    OdpowiedzUsuń
  11. W sam raz na zimną jesień za oknem :) Z chęcią sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) Hiszpania nawet w małych dawkach rozgrzewa:)

      Usuń
  12. Też uwielbiam seriale medyczne, dlatego z chęcią sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)