Współpraca recenzencka

czwartek, 12 lutego 2015

KLUCZ, Elżbieta Wardęszkiewicz



Lubię książki, które zastawiają mnie z uczuciem niedosytu, wprowadzają w moje myśli pewien niepokój i wywołują emocje – jakiekolwiek.;) Elżbieta Wardęszkiewicz swoją debiutancką powieścią naprawdę mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że ta książka wywrze na mnie  takie wrażenie i wywoła w mojej głowie taki zamęt;). 

Melę, bohaterkę Klucza, poznajemy jako małą dziewczynkę wychowywaną w pozornie „normalnej” rodzinie. Za drzwiami domu czekał jednak na nią ojciec, który znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Zaszczepił w niej ogromnie małą wiarę we własne możliwości, poniżała ją przy każdej okazji, dodatkowo stosując kary cielesne. Temu wszystkiemu biernie przyglądała się matka… 

Obserwujemy życie Meli na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Poznajemy jej wybory życiowe, które są mocno związane z tym, co musiała każdego dnia przeżywać w domu. Nie ustrzegła się fatalnych w skutkach decyzji i spod skrzydeł jednego tyrana, wpadła w szpony nowego – męża. Mela całe życie zabiegała o uwagę i przychylność innych. Była zawsze życzliwa i pomocna, naiwnie oczekując tego samego od innych. Najbardziej w życiu pragnęła miłości i akceptacji, a to marzenie jakoś zawsze wyślizgiwało jej się z rąk. Miała niezwykły dar przyciągania nieszczęść. Jej wrodzony pech przysparzał jej wiele trudności, ale też powodował wiele zabawnych sytuacji. :)

Forma jaką posłużyła się Elżbieta Wardęszkiewicz bardzo przypadła mi do gustu. Krótkie rozdziały, takie migawki z życia, pełne szczegółów, podkreślają realizm wydarzeń. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że o emocjach niewiele się mówi, za to wyraźnie się je czuje. Bohaterowie są charakteryzowani z perspektywy Meli, dzięki czemu wszystko widzimy jej oczami i możemy przeżywać z nią  jej wzloty i upadki. 

Klucz to opowieść o kształtowaniu się charakteru człowieka, o tym, ile przeciwności losu musimy pokonać, by osiągnąć szczęście. Myśl płynąca z tej książki jest niezwykle smutna – w życiu zawsze jesteśmy samotni, musimy liczyć tylko na siebie…  I to jest właśnie klucz, do osiągnięcia szczęścia…

MOJA OCENA :   8/10

·         WYDAWNICTWO : Novae Res
·         ROK WYDANIA : 2015
·         LICZBA STRON : 422
·     KOMU POLECAM : Wszystkim osobom lubiącym powieści obyczajowe z mądrym, ale trudnym przesłaniem. Wielbiciele książek z wątkami psychologicznymi, również znajdą tu coś dla siebie;)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res.

Książkę dodaję do wyzwań: 

Kasia J.

22 komentarze:

  1. Mi też podobała się ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam twoją recenzję:) miałam nadzieję, że mi się spodoba równie mocno jak tobie i tak właśnie było:)

      Usuń
  2. Słyszałam już o tej książce wcześniej, chciałabym ją kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki ,które wywołują emocje. TO jest literatura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację:) Takie bez emocji, przechodzą bez echa.

      Usuń
  4. Widziałam wcześniej tę książkę, i na pewno kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety taka jest prawda. Możemy liczyć wyłącznie na siebie. Chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o książce ani o autorce, ale chętnie się za nią rozglądnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To debiut tej autorki, ale bardzo udany:) Polecam:)

      Usuń
  7. Mój egzemplarz już do mnie idzie. Mam nadzieję że i na mnie ta książka zrobi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję:) ciekawa jestem twojej opinii:)

      Usuń
  8. Mam nadzieję, że kiedyś ten tytuł wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję, że będziesz miała okazję ją przeczytać, bo jest naprawdę dobra:)

      Usuń
  9. Zwykle nie czytam tego typu powieści, to jednak nie moja działka, ale tak ją zachwalasz, że może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś wpadnie ci w ręce i ją przeczytasz:)

      Usuń
  10. Książkę czytałam i osobiście bardzo przypadła mi do gustu. Moim zdaniem autorka ma potencjał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację:) już jestem ciekawa, jak jej pójdzie z następną książką, bo ma powstać drugi tom Klucza:)

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)