Współpraca recenzencka

środa, 6 stycznia 2016

JESTEŚ MOJA DZIKUSKO, Agnieszka Lingas-Łoniewska – przedpremierowo :)



Czasami jest tak, że to, co wydawało się być świetnie napisanym, ale jednak tylko romansem, okazuje się, czymś o wiele  bardziej skomplikowanym… Najnowsza książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej totalnie mnie zaskoczyła. To nie jest zwykłe New Adult w polskim wydaniu, to powieść, która aż kipi od emocji, a wprowadzony przez autorkę wątek sensacyjny sprawia, że od tej książki dosłownie trudno się oderwać. 

Anthony Tolland, czyli po prostu Antek, to porywczy, pewny siebie i arogancki osiemnastolatek. Mimo, że jest egoistą przyciąga dziewczyny jak magnes, bo uroku ewidentnie nie da się mu odmówić. Gdy do jego domu trafia Natalia – córka zmarłej przyjaciółki jego matki, Antek, delikatnie mówiąc nie tryska entuzjazmem… Dziewczyna wywołuje w nim jednak emocje, jakich jeszcze nigdy nie doświadczył, sprawia, że jego nieco skamieniałe serce mięknie. Mimo, że opierają się temu uczuciu, zaczyna ich łączyć wielka, żarliwa i namiętna miłość, która jednak nie wszystkim się podoba… Ktoś za wszelką cenę zapragnie pozbyć się rywalki…

Agnieszka Lingas-Łoniewska dokonała czegoś, co początkowo wydawało mi się niemożliwe. Sprawiła, że całkowicie uwierzyłam w tę historię, że zatraciłam się w niej bez reszty. Oddała głos Antkowi, przez co, wszystko nabrało wiarygodności i jakiejś takiej świeżości, takich męskich rysów, pozbawionych przesadnej ckliwości. I to właśnie Antek gra w tej powieści pierwsze skrzypce. Mimo, że to Natalia jest tytułową dzikuską i dziewczynie naprawdę nie brakuje temperamentu, to porywczość i impulsywność jej chłopaka sprawia, że to właśnie jemu należy się ten przydomek. ;)

Jesteś moja dzikusko, to niesamowita burza hormonów i tornado emocji. Ta powieść wgryza się w serce i zostawia na nim ślad, bo o takich przeżycia niełatwo się zapomina.  Agnieszka Lingas-Łoniewska ma niezaprzeczalny dar. Wszystkie te uniesienia, kłótnie i pulsujące od namiętności sceny, wycisza na samym końcu, ofiarując nam coś w stylu antycznego katharsis. Przewracając ostatnią stronę miałam wrażenie, że  na jednym wdechu przebyłam niezwykle długą drogę, ale ewidentnie była to droga, którą warto było iść, by poczuć ten błogi spokój i ciepło, które ogarnia serce. :)

MOJA OCENA:   8/10

·         WYDAWNICTWO: Novae Res
·         DATA WYDANIA: 3 lutego 2016r.
·         LICZBA STRON: 312
·         KOMU POLECAM:  Wszystkim, którzy mają ochotę poznać New Adult w polskim wydaniu. Na pewno spodoba się czytelniczkom spragnionym książki pełnej emocji i miłosnych uniesień .

Za możliwość przedpremierowego poznania książki serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu Novae Res.

Kasia J.

27 komentarzy:

  1. Czekamy na nią z niecierpliwością! :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na tę książkę ogromną ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ta historia porwie ciebie tak, jak mnie.:)

      Usuń
  3. Szczerze, to tytuł mnie wcale nie zachęca;p Oczywiście wiem, że tytuł czy okładka to nie wszystko i czytałam już kilka książek autorki, które mi się podobały, chociaż to zupełnie nie moja bajka. Trochę mnie odstraszają młodzi bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie nazwisko autorki, którą znam i cenię, też bym się mocno zastanowiła patrząc na tę okładkę i tytuł.;)
      A co do młodych bohaterów - czasami warto cofnąć się w czasie i poczuć się znów, jakby się miało naście lat.;)

      Usuń
  4. Kolejna książka autorki, która wywołuje niesamowite emocje. Nie wiem kiedy, ale na pewno poznam tę historię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa Dzikuski:) Pewnie również bym się zatraciła w tej historii:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację, ta książka to niesamowita burza hormonów i tornado emocji. Jestem nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto dać się ponieść takiej burzy prawda? ;)

      Usuń
  7. Hmmm nie zwróciłam na nią wcześniej uwagi, ale po Twojej opinii wydaje się godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się, że cię nią zainteresowałam, bo naprawdę warto. :)

      Usuń
  8. Jak zwykle poluję na powieść, bo autorka jest najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz tu wszystko, co lubisz w jej książkach, jestem tego pewna. :)

      Usuń
  9. sam tytuł zwiastuje że ta książka nie jest spokojna .. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie jest.;) Emocje tobą zawładną, zobaczysz.;)

      Usuń
  10. "tornado emocji", "wgryza się w serce" i wrażenie, że przeczytałam ją na jednym wdechu - całkowicie się pod tym podpisuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka naprawdę robi wrażenie.:) Cieszę się, że mamy takie same odczucia. :)

      Usuń
  11. Muszę w końcu poznać prozę tej autorki. Jej książki zbierają dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jej nie znasz? to musisz to szybciutko nadrobić, bo jestem pewna, że jej książki przypadną ci do gustu. :)

      Usuń
  12. Od razu Ci mówiłam, że ta autorka wie, co pisze. Jej ksiażki trafiają wprost do serca, a Tony to taki troche mój mąż ;) odebrałam tę historię bardzo osobiście i choć mi ta okładka nie do końca pasuje, jestem wielką fanką samej historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytam sobie komentarze i napisałaś u Bujaczka, że się zastanawiasz, czy brać udział w wyzwaniu? Od razu powiem Ci, nie ma takiej opcji, by Ciebie tam nie było :) 12 ksiażek przez rok chyba przeczytasz :)

      Usuń
    2. No pewnie, że nie ma innej opcji. ;) Już mam stosik i w weekend go dodam :).
      A ten typ mężczyzny jaki reprezentuje Tony, to i ja dobrze znam z autopsji.;) Ale chyba za to też kochamy tych naszych narwanych mężczyzn. ;)
      A książki Pani Agnieszki trafiają też prosto w moje serce.:)

      Usuń
  13. Recenzje podgrzewają atmosferę :) Faktycznie, mnie tytuł średnio przekonuje, ale chyba mogę przymknąć na to oko. I pomyśleć, że jeszcze nie sięgnęłam po Skazanych na ból - autorka ma tempo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie "Skazani na ból" też jeszcze czekają na półce ;) Wiem jednak już bardzo dobrze na co stać tę autorkę, więc nie poleży tam zbyt długo pewnie.;)
      Nie zwracaj uwagi na ten tytuł, wnętrze cię zaskoczy. :) Pozytywnie oczywiście. ;)

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)