Współpraca recenzencka

czwartek, 4 grudnia 2014

(NIE) MAM SIĘ W CO UBRAĆ, KAROLINA GLINIECKA (CHARLIZE MYSTERY)



          Książki o modzie dzielą się według mnie na nudne, przeciętne i takie, które wręcz zachwycają swą szatą graficzną oraz treścią. (Nie) mam się w co ubrać zdecydowanie należy do tej ostatniej grupy.:) 

         Karolina Gliniecka vel Charlize Mystery to jedna z pierwszych blogerek modowych w Polsce. Jej stylizacje publikowały między innymi : Vogue, Elle, Glamour, Harper’s Baazar. Szczerze mówiąc ja poznałam jej blog dopiero w trakcie czytania  książki, ale wiem, że dla tak pięknych zdjęć będę tam zaglądać częściej.:)

          Biorąc tę książkę do ręki, od razu ma się przeczucie, że w jej wnętrzu skrywa się coś pięknego. Staranne wykonanie, dobrej jakości papier i przede wszystkim cudowne zdjęcia sprawiają, że czytanie tej książki to sama przyjemność. Dodatkowym atutem jest lekki, przyjemny, taki ”blogowy” styl autorki.:)



            Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, ukazujących między innymi: rodzaje sylwetek, stylizacje związane z różnymi częściami garderoby, dodatki, czy obowiązkowe w szafie klasyki. Mi do gustu przypadł szczególnie 2 i 3 dział, dzięki którym dowiedziałam się wielu ciekawostek na temat np. spodni, sukienek czy koszulki polo. Trafionym pomysłem jest też słowniczek, dzięki któremu nieco mniej wtajemniczeni w modowy światek mogą się dowiedzieć co to jest reglan lub na czym polega stębnowanie. Jesteście ciekawi? Zajrzyjcie na koniec książki, a znajdziecie tam więcej takich dziwolągów;)



            (Nie) mam się w co ubrać, to z pewnością książka, której nie czyta się na raz, a raczej podczytuje w wolnych chwilach. Myślę, że może być świetnym pomysłem na prezent, dla kobiet w różnym wieku, bo stylizacje ukazane przez Charlize są raczej ponadczasowe. 

MOJA OCENA :   7/10    (bardzo dobra)


·         WYDAWNICTWO : Sine Qua Non
·         ROK WYDANIA : 2014
·         LICZBA STRON : 346
·        KOMU POLECAM : Wszystkim kobietom, nawet tym, które mówią, że nie interesują się modą. Przecież każda z nas miała w życiu taki moment, gdy stawała przed wypchaną po brzegi szafą i stwierdzała, że nie ma się w co ubrać…;))

Za możliwość zapoznania się z tym modowym poradnikiem dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.

Kasia J.

26 komentarzy:

  1. Raczej nie dla mnie :) Ale tytuł idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, trafiony:) Może następnym razem coś cię u mnie zaciekawi:)

      Usuń
  2. Poradniki mnie zawsze wkurzają. A czy nie lepiej po prostu zajrzeć na jej bloga, niż inwestować w książkę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jakoś nie przepadam za poradnikami, ale te modowe lubię , tak z czystej przyjemności przeglądania:) A jeśli chodzi o książkę kontra blog, to trochę tak jak dylemat pomiędzy e-bookami a papierowymi wydaniami. Ja zdecydowanie wolę te drugie;))

      Usuń
  3. Książka zupełnie, totalnie nie dla mnie, choć bardzo często mówię, że nie mam się w co ubrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, może jednak byś coś w niej dla siebie znalazła:)

      Usuń
  4. na razie z niej zrezygnuję. Nie przepadam za takimi książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na tą recenzję i cieszę się, że pozytywnie oceniasz. Dla mnie ta dziewczyna jest troszkę dziwna, zawsze ma takie same miny i dziwnie się wypowiada. Muszę się bardziej do niej przekonać, żeby sięgnąć po tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może taką super modelką to nie jest, ale pisze lekko i czyta się to z przyjemnością, dlatego daj jej szansę, a właściwie to jej książce:) Może cię miło zaskoczy:)

      Usuń
  6. Bardzo chętnie bym do tej publikacji zajrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka myśl nachodzi mnie prawie codziennie gdy otwieram szafę ;), ale książka raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie dla ciebie, to może dla koleżanki na prezent?;) Bo wydanie jest naprawdę śliczne i warte uwagi:)

      Usuń
  8. Sama nie wiem. Mam czasami problem w co się ubrać, ale czy taka książka jest mi potrzebna? Chyba nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę książkę traktuję raczej jako rozrywkę i źródło ciekawej wiedzy, niż poradnik sensu stricte. Zajrzyj do tej książki, może cię miło zaskoczyć:)

      Usuń
  9. Widziałam tę książkę w ofercie wydawnictwa, ale jednak nie wydaje mi się, żeby była mi potrzebna... Raczej nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo by cię zachwyciła, jestem pewna:)

      Usuń
  10. Nie mam się w co ubrać na pewno nie jedna kobieta nie raz wypowiedziała, chętnie do książki zajrzę, choć chyba nie zjadę w niej nic dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów nigdy:) Ta książka może cię miło zaskoczyć:)

      Usuń
  11. Ech, pod tym względem to ja zupełnie nie jestem dziewczyńska xD Moda nigdy mnie nie kręciła. Nie to, żebym chodziła w powyciąganych swetrach itd., ale też nigdy za bardzo nie patrze czy coś jest modne, czy nie. Albo jest wygodne i mi się podoba, albo nie i tyle. Zakupy ciuchów to dla mnie największy koszmar i zazwyczaj kupuje coś przypadkiem, przy okazji, bądź gdy już nie mam wyjścia. Tak... W poprzednim życiu z pewnością byłam facetem xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że temat nie dla ciebie;)) to nie będę cię przekonywać, nic na siłę;))

      Usuń
  12. Książka idealna dla mnie! Codziennie staję przed wyzwaniem: stoję przed szafą i histeryzuję, że nie mam w co się ubrać, mimo tego, że moja szafa prawie się nie domyka :P Najwidoczniej, tylko z wyborami książek do czytania nie mam takiego problemu. Cóż, coś za coś :D

    http://www.blaskksiazek.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce znajdziesz wiele klasycznych zestawów, połączeń ubrań, które będą zawsze modne, ale też nieco awangardowe rozwiązania. Nie wiem, czy to rozwiąże problem "nie mam się w co ubrać", ale książka jest naprawdę urocza:))

      Usuń
    2. jeszcze bardziej zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki! "(Nie) mam się w co ubrać" trafia na moją listę must have :D

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)