Współpraca recenzencka

wtorek, 27 października 2015

TYLKO DZIĘKI MIŁOŚCI, Bogna Ziembicka


Biorąc do ręki książkę, w której już w tytule pojawia się miłość, oczekujemy, że skrywa ona namiętną historię dwojga ludzi, którzy bez siebie nie potrafią żyć. Im więcej przeciwności losu postawi przed nimi autor, tym lepiej dla nas, czytelników. Wielkie uczucie rozgrywające się na tle ważnych wydarzeń historycznych, w klimatycznym Krakowie lat 30-tych XX wieku, zapowiadało naprawdę ciekawą lekturę...jednak rzeczywistość okazała się sporym rozczarowaniem.

Książka Bogny Ziembickiej ma formę dwóch przeplatających się ze sobą pamiętników. Jeden należy do 16-letniej Zuzanny, która niedawno straciła rodziców i siostrę. Mieszka z babcią w Krakowie, skrycie kocha starszego od siebie, żonatego mężczyznę i ma typowo dziewczęce problemy. ;) Joachim, autor drugiego pamiętnika, jest Niemcem i wyjeżdża do pracy w Afryce. Czarny Ląd go zachwyca, ale odczuwa też tęsknotę za domem i nigdy niespotkaną, ale ukochaną dziewczyną ze zdjęcia. Jak się zapewne domyślacie, wybranką jego serca jest właśnie Zuzia. :)

Bohaterowie wiele podróżują i razem z nimi mamy okazję zwiedzić między innymi Włochy i Egipt. Między wojenny Kraków, który jak oczekiwałam stanie się wizytówką tej książki, gdzieś mi się w tym wszystkim rozmył, stracił na wyrazistości. Zdecydowanie zabrakło mi też tutaj… miłości. Głowni bohaterowie spotykają się dopiero w połowie książki i jakiekolwiek uczucia przejawia jedynie Joachim. Zuzanna traktuje go jedynie jak kolegę, z wielką rezerwą i wręcz obojętnie.

Najciekawsze momenty w książce, to czas II wojny światowej. Jednak nawet to nie uratowało w moich oczach tej książki. To zaledwie kilkadziesiąt stron i wiele z tego, co mogło być rozwinięte zostało przemilczane, w sumie to nawet nie wiem w jakim celu. Być może moje niezrozumienie tej książki wynika z tego, że jak się okazało, Tylko dzięki miłości, to trzecia część cyklu o Różanach. Dowiedziałam się jednak o tym, gdy już zaczęłam czytać tę książkę.

To na pewno nie jest zła powieść. Brakuje jej jednak nieco uczuć, tej pasji, która porywa ludzi, gdy w ich sercu zagości miłość. Bohaterowie nie mają w sobie życia, są zbyt papierowi, przez co nie wzbudzają emocji w czytelniku. I to jest główny mankament tej książki...



MOJA OCENA:  5/10

·         WYDAWNICTWO: Otwarte
·         DATA WYDANIA: 2014
·         LICZBA STRON: 395
·        KOMU POLECAM: Wszystkim tym, którzy znają poprzednie części serii o Różanach, być może wtedy książka ukarze niedostępne dla mnie piękno.


Książkę dodaję do wyzwania :
KIEDYŚ PRZECZYTAM  (22/30)

Kasia J.

13 komentarzy:

  1. Szkoda, że jest taka niedopracowana. Ale nie mówię nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jak zaczniesz od pierwszego tomu będziesz miała inne odczucia niż ja. :)

      Usuń
  2. Czytałam, początek szedł mi kiepsko, ale potem się wciągnęłam. Czwartego tomu jeszcze nie przeczytałam, ale z wielką niecierpliwością czekam na piąty, który ma być powrotem do historii głównej bohaterki z tomu pierwszego i drugiego (-: Tamten wątek bardziej przypadł mi do gustu (-:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może i ze mną byłoby podobnie, ale narazie mam dosyć tej historii ;)

      Usuń
  3. A miałam tak wielką ochotę na tę książkę. Jak na razie ją sobie odpuszczę, jest o wiele więcej lepszych powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie ma w niej nic, co by mnie zachwyciło.

      Usuń
  4. Nie lubię papierowych bohaterów, to zniechęca, może kiedy przeczytam, ale zacznę od pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to właśnie był mój błąd, że zaczęłam tak od środka, ale nie miałam tej świadomości. ;) Spróbuj, może będziesz miała inne odczucia.

      Usuń
  5. Martwi mnie Twoja ocena bo dawno już kupiłam ten tytuł i myślałam że to będzie naprawdę porywająca książka. Na pewno i tak przeczytam i porównam wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta książka też się naczekała na półce. ;) Ciekawa jestem jakie ty będziesz miała po niej wrażenia.

      Usuń
  6. Oddanie emocji bohaterów jest trudnym zadaniem i widać, że autorka niestety nie poradziła sobie z tym problemem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wszystko wyszło przez to jakieś takie płaskie...

      Usuń
  7. Czytałam 3 tomy. Z 4 już zrezygnowałam to chyba nie autorka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)