Współpraca recenzencka

środa, 13 listopada 2019

UŚMIECH LOSU, Katarzyna Michalak



Po Katarzynie Michalak nie spodziewałam się raczej spokojniej, nastrojowej książki świątecznej. Wiedziałam, że czeka mnie rollercoaster uczuć, ale to co autorka zaserwowała mi w Uśmiechu losu, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Od tej książki wręcz nie da się oderwać, wydarzenia następują po sobie tak szybko i angażują tak mocno, że dosłownie można zapomnieć o całym realnym świecie. 

Uśmiech losu, to piąta część Sagi Mazurskiej i chociaż można czytać ją bez znajomości poprzednich tomów, i całkiem dobrze odnaleźć się w akcji, to jednak dopiero znajomość bohaterów i faktów sprawia, że w tej książce dosłownie można się zatracić. Natalia już od jakiegoś czasu mieszka z Damianem i jego małą siostrzyczką  u Jadwisi, we Dworze Marcinki. Jest szczęśliwa, ale cieniem na jej życiu kładzie się brak maleństwa, które mogłaby obdarzyć wielką matczyną miłością. Jej związek z Damianem zaczyna przechodzić kryzys, a to dopiero początek czarnych chmur, które zbierają się nad Marcinkami. W wigilijny wieczór, gdy we dworze gromadzą się wszyscy przyjaciele, słychać gwar i śmiech dzieci, a wszędzie unosi się zapach świątecznych potraw, Natalia przeżywa chwilę załamania. Wybiega prosto w pogrążony w zimowym spokoju las i dosłownie wpada na… wielką, puchatą, białą kulę. Czy pomagając opuszczonej, zziębniętej Belli będzie wstanie też pomóc sobie, by zawalczyć o własne marzenia…

 
Uśmiech losu, jest przepięknym kalejdoskopem uczuć. W Marcinkach niczym pod mikroskopem miłość i nienawiść nabierają kształtów i wymiarów.  Katarzyna Michalak kolejny raz udowadnia, że siła tkwi nie tylko w prawdziwej miłości, ale też, a może nawet przede wszystkim, w przyjaźni – takiej bezinteresownej, prawdziwej i na zawsze. Los może się do nas uśmiechnąć nawet w najczarniejszej godzinie, nigdy nie można tracić nadziei. Otoczeni życzliwymi ludźmi jesteśmy wstanie znieść każdą tragedię, jaką okrutny los stawia nam na drodze. W najnowszej książce Katarzyny Michalak zdecydowanie czuć świąteczny klimat – odnajdziemy tu przepiękny stary dwór obsypany białym puchem, śmiech dzieci, blask światełek na choince, zapach wigilijnych potraw. Jednak to co najważniejsze, tkwi w przesłaniu – w narodzinach nadziei, w uśmiechu losu, który w ten świąteczny czas nabiera magicznych właściwości. 

MOJA OCENA:  10/10

WYDAWNICTWO: Znak Literanova
DATA  WYDANIA:  13 listopada 2019r.
LICZBA STRON: 296
TOM: 5



Pozdrawiam
Kasia J.

4 komentarze:

  1. Myślałam, że seria mazurska ma tylko trzy części. Miała być trylogią. Zapowiada się fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta seria jeszcze przede mną, ale mam ją w planach przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze twórczości tej autorki ale z chęcią poznam ja. Pozdrawiam 😀
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest piękna, niestety do książek autorki jestem średnio przekonana.

    OdpowiedzUsuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)