Współpraca recenzencka

poniedziałek, 2 listopada 2015

ZŁOTA MIRABELKA PAŹDZIERNIKA



W tym miesiącu już mnie nawet nie zaskoczył fakt, że przeczytałam tylko 5 książek. Z perspektywy tego, co się teraz dzieje w moim życiu, to można powiedzieć, że to jest aż 5 książek. ;) Obym tylko utrzymała ten poziom w listopadzie. Czuję głód książkowy, tylko jakoś coraz ciężej wygospodarować czas na czytanie…

Myślę, że mój wybór Złotej Mirabelki października niektórych naprawdę zaskoczy. Nie zachwycałam się tą książką aż tak, by sugerowało to najwyższe podium w tym miesiącu. Spoglądając jednak na ten tytuł z perspektywy czasu, dochodzę do wniosku, że ta książka jest naprawdę świetna, a po pierwszym tomie nie oczekiwałam cudów. ;) 

Tak więc, miło mi jest ogłosić, że Złotą Mirabelkę w październiku otrzymuje największe zaskoczenie tego miesiąca czyli:

Gail McHugh



Jeżeli znacie Collide, to pewnie nie muszę Was jakoś szczególnie namawiać na kontynuację w postaci Pulse, ale i tak to zrobię. ;) Rzadko zdarza się, by drugi tom przebił pierwszy, a w tym wypadku, tak właśnie to odczuwam. ;)

Wybaczcie, że jest mnie tu teraz mniej. Staram się pogodzić blogowanie z pracą (w której mam teraz odpowiedzialniejsze stanowisko, a co za tym idzie więcej obowiązków i masę stresu) i życiem osobistym. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za obecność tutaj, za komentarze, bo dzięki Wam czuję, że warto się starać, by Mirabelkowa Biblioteczka była nadal częścią blogosfery. :* 

Kasia J. 

24 komentarze:

  1. ciekawa pozycja, chetnie bym przeczytała ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja mam dopiero w planach "Collide". Czuję, że spodoba mi się ta seria.

    OdpowiedzUsuń
  3. W pełni popieram Twój wybór. ''Pulse'' jest cudowny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzyłabym nam więcej takich książek ;)

      Usuń
  4. Pięć książek to całkiem dobry wynik. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Kiedyś czytałam dwa razy tyle, ale... to już dawno i nieprawda ;)

      Usuń
  5. Muszę w końcu przeczytać "Pulse", bo już się zaczyna kurzyć na półce ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to już warto żebyś odkurzyła tę pozycję :) Mam nadzieję, że i ciebie zachwyci :)

      Usuń
  6. Ja również mam od wczoraj odpowiedzialniejsze stanowisko i bardzo się cieszę, mam tylko 12 dyżurów 12 godzinnych - może w końcu będzie mi troszkę lżej, bo październik był u mnie załamujący. Pulse już za mną - ależ tam było seksu oho! Życzę każdej kobiecie takiego Gavina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję Beatko :)
      Oj tak, taki Gavin to ucieleśnienie marzeń każdej kobiety ;)

      Usuń
  7. Nie czytałam tej książki i raczej nie zamierzam. Nie lubię za bardzo takiej tematyki, dodatkowo okładka od razu mnie zniechęciła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Od tej książki aż huczy w blogosferze i pewnie kiedyś też przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Tylko zacznij od pierwszej części ;)

      Usuń
  9. No to mnie zaskoczyłaś. Chętnie poznam tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) silne emocje i wzruszenia gwarantowane :)

      Usuń
  10. Pierwszy raz tu jestem. Ale tu pięknie jest. Ja przeczytałam trzy książki tylko w październiku. Też mam dużo innych zajęć a po przeczytaniu kilku stron wieczorem po prostu padam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i zapraszam częściej :)
      Gdyby nie brak czasu to na pewno przeczytałybyśmy więcej książek, ale niestety (albo stety ;) ) istnieje też zwyczajne życie :)

      Usuń

Jestem niezmiernie wdzięczna, że zechcieliście tu zajrzeć i zostawić po sobie komentarz:)