Magdalena Kordel jest jedną z tych autorek, na które zawsze mogę liczyć w kwestii ciepłych, klimatycznych lektur, takich idealnych na świąteczny czas, czy po prostu zimowe wieczory. Swoją najnowszą książką także mnie nie zawiodła, a nawet więcej - zaskoczyła. Nie spodziewałam się bowiem tak zawiłej fabuły, która w sprytny sposób połączy wątki z przeszłości z tymi współczesnymi i na dodatek otuli wszystko niepowtarzalną, magiczną atmosferą rodzinnych Świąt.
Anastazja jest niespełnioną malarką, przed którą otwiera się perspektywa pracy w wytwórni bombek. Kolejny raz nie dostała się na upragnione studia, o czym boi się powiedzieć rodzinie. Zbliżają się Święta, które za sprawą babci Ernestyny są w ich domu zawsze pełne ciepła, wspomnień i pysznych potraw. W tym roku jednak starsza pani ma swoje tajemnice, których skrzętnie broni, wszystko ma się wyjaśnić dopiero w Wigilię. Dobry humor Anastazji może chyba uratować już tylko gorąca czekolada u Wedla w towarzystwie tajemniczego staruszka.
Akcja powieści przenosi nas także za granicę, gdzie po zabiegu w szpitalu budzi się Emilia. Wszystko byłoby dobrze, gdyby tylko pod wpływem narkozy nie zaczęła mówić w dziwnym dla siebie, bo polskim języku. Ta sytuacja i obraz przedstawiający dziewczynę w granatowym płaszczyku budzą w kobiecie skrzętnie ukryte w pamięci wspomnienia. Demony wojny ożywają, ale Emilia pierwszy raz od lat wie w końcu kim jest. Czy w tę wigilijną noc dotrzyma złożonej przed laty obietnicy?
A ja na Ciebie zaczekam, to powieść przepełniona atmosferą Bożego Narodzenia. Nie jest to jednak tani blichtr błyszczących świecidełek i wwiercających się w mózg skocznych świątecznych piosenek. To raczej klimat przedwojennych Wigilii, gdzie przede wszystkim liczyła się zgromadzona przy stole rodzina, świeca zapalona dla tych, którzy już odeszli i magia przyszłych, szczęśliwych dni, która nadzieją wypełniała serca ludzi. Pachnąca delikatnie choinka, cicho nucona kolęda i obecność tych, których kochamy najmocniej.
MOJA OCENA: 8/10
WYDAWNICTWO: Znak
DATA WYDANIA: 24 listopada 2021r.
LICZBA STRON: 366
pozdrawiam
Kasia J.
Miło by było przeczytać tę książkę przy świątecznej choince.
OdpowiedzUsuń